O. Jacek Salij - "Mały gość gimnazjalny" |
Niektórzy ludzie mówią, że skoro dusza może być szczęśliwa po śmierci, to już niepotrzebne jest zmartwychwstanie ciała.
W czasach Pana Jezusa tak mówili saduceusze, ale Pan Jezus ich przekonał, że błądzą.
Tak, teraz sobie przypominam. Saduceusze wymyślili sobie historyjkę o kobiecie, która pochowała kolejno siedmiu swoich mężów. I zapytali Pana Jezusa, który z nich będzie jej mężem po zmartwychwstaniu ciał. Chcieli w ten sposób ośmieszyć prawdę o zmartwychwstaniu.
Pan Jezus dał im wtedy do zrozumienia, że źle robią, naśmiewając się z prawdy Bożej. I tak im uzasadnił to, że my naprawdę zmartwychwstaniemy: sam Pan Bóg nam to obiecał, a On jest i prawdomówny i wszechmocny - skoro powiedział, że zmartwychwstaniemy, to na pewno tak się stanie.
Czy wszyscy ludzie zmartwychwstaną? Czy również wielcy grzesznicy, którzy nie chcieli się nawrócić?
Na to pytanie odpowiedział nam sam Pan Jezus: "Ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia. Ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia" (J 5,29).
Jak my się pomieścimy? Przecież ludzie potrzebują przestrzeni, a od Adama i Ewy mogło już być na ziemi 50 miliardów ludzi, a może i 100 miliardów!
Najpierw musimy się zastanowić nad innym pytaniem chyba ważniejszym: Czy my coś możemy wiedzieć o tym, jak będzie wyglądało życie ludzi po zmartwychwstaniu? Może Ty spróbuj mi odpowiedzieć na to pytanie!
Już wiem! Przecież Pan Jezus już zmartwychwstał. Nasze ciała będą wtedy podobne do Niego.
Masz rację. Apostoł Paweł napisał to w swoim Liście do Filipian (3,21). Napisał, że nasze ciała będą wtedy podobne do chwalebnego ciała Pana Jezusa. Najpierw zastanówmy się wspólnie, czy Pan Jezus zmartwychwstał w tym samym ciele, w którym został ukrzyżowany. A może w jakimś innym ciele?
Na pewno w tym samym! Kiedy przyszedł do niewiernego Tomasza, to pokazał mu rany na swoim ciele.
Brawo! Zatem Pan Jezus zmartwychwstał w tym samym ciele, w którym żył na ziemi i w którym umarł. To teraz się zastanów, czy było ono takie samo, jak wtedy, kiedy Pan Jezus był wśród nas przed swoją śmiercią na krzyżu.
Jeden raz przyszedł do uczniów, chociaż drzwi były zamknięte, bo oni bali się prześladowań.
Było to nawet dwa razy. I chyba sam rozumiesz, że zmartwychwstały Jezus nie musiał przenikać przez te drzwi. Po prostu od razu pojawiał się tam, gdzie chciał. Jego ciało nie podlegało już prawom, jakie rządzą naszym przebywaniem w przestrzeni. Również kiedy po swoim zmartwychwstaniu Pan Jezus chciał się spotkać z uczniami nad Jeziorem Tyberiadzkim, nie musiał tak jak zwyczajni ludzie odbywać tam podróży. Różne prawa, które teraz rządzą naszymi ciałami, Jego wtedy nie dotyczyły.
Już wiem! I na pewno nie musiał jeść ani pić, nie potrzebował łóżka ani mieszkania! Teraz widzę, że to moje zmartwienie, czy po zmartwychwstaniu pomieścimy się wszyscy na naszej ziemi, nie miało sensu. Przecież nasze życie będzie wtedy zupełnie inne niż teraz. Ale czy mogę być szczery?
Aż mi się przykro zrobiło, że o to pytasz.
Bo to wszystko takie dziwne. Aż trudno w to uwierzyć.
Widzisz, bo dzieci, kiedy rozmawia się z nimi o zmartwychwstaniu, zazwyczaj popełniają jeden błąd. Bardzo się interesują, jak to wtedy będzie: Czy ciała po zmartwychwstaniu będą miały serce? Czy będą miały wątrobę i inne wewnętrzne organy? A gdzie będą przebywały? A czy będziemy mogli rozmawiać wtedy z aniołami? Itd., itd. - pytań bez końca. A przecież na wiele z tych pytań nawet nie powinno się szukać odpowiedzi.
Dlaczego?
Żeby nie zgubić tego, co w prawdzie o zmartwychwstaniu najważniejsze: Przecież my wtedy będziemy niewyobrażalnie blisko Pana Boga, cali przeniknięci Jego miłością i tak szczęśliwi, że teraz nawet sobie tego wyobrazić nie potrafimy. Będziemy wtedy Pana Boga kochać nie tylko całą duszą, ale i całym ciałem. I to po zmartwychwstaniu będzie najwspanialsze. A jak będzie wtedy wyglądała cała reszta - tego naprawdę nie musimy teraz wiedzieć.
Jedno koniecznie przecież muszę wiedzieć: Czy wtedy będziemy mieli tych wszystkich, których kochamy? Rodziców, brata, siostrę, przyjaciół...
Przecież wiesz, że im więcej kochamy Pana Boga, tym prawdziwsza jest w nas miłość do ludzi. Wtedy, kiedy miłość Boża ogarnie nas całych, również nasza miłość wzajemna będzie tak wspaniała, że teraz nawet nie próbujmy sobie tego wyobrażać. Bo i tak ona będzie jeszcze wspanialsza, niż to sobie wyobrazimy.
| |||
![]()
![]()
![]() |