O. Jacek Salij - "Mały gość gimnazjalny" |
Katechetka nas uczyła, że chociaż na spowiedzi Pan Jezus nam grzechy przebaczył, to musimy jednak ponieść za nie karę. Czy ja dobrze zrozumiałem, że grzechy już odpuszczone na spowiedzi muszą być jeszcze ukarane?
Mówimy "kara", bo nie mamy słowa lepszego. Ale zobaczmy to na jakimś przykładzie: Ktoś całkiem niewinnie posądził kolegę o kradzież ulubionego długopisu. Kiedy się wszystko wyjaśniło, ze skruchą prosi go o przebaczenie. Tamten, ucieszony, że posądzenie zostało z niego zdjęte, chętnie mu wybacza.
Czy już wszystko jest naprawione? W zasadzie tak. A jednak przez parę najbliższych dni naszemu winowajcy jakoś głupio wobec niewinnie posądzonego kolegi. Przez te dni, dopóki nie ułoży się wszystko normalnie, ponosi on jakby karę za tę winę, która została mu przecież wybaczona.
Teraz rozumiem, co to znaczy, że po spowiedzi trzeba jednak ponieść karę, mimo że grzechy zostały naprawdę odpuszczone.
Można to pokazać na jeszcze innym przykładzie. Ktoś złamał sobie rękę. Lekarz starannie ją ułożył, unieruchomił. Jednak ręka nie jest jeszcze zdrowa, kość musi się dopiero zrosnąć, a rana zagoić. Otóż odpuszczenie grzechów polega na tym, że sam Boski Lekarz, Pan Jezus, zajął się moimi ranami. Muszę się jednak stosować do zaleceń tego wspaniałego Lekarza, żeby odzyskać pełne zdrowie.
Gdzie wobec tego jest miejsce na odpusty? Katechetka nam mówiła, że odpust jest to darowanie wobec Boga kary doczesnej za grzechy już odpuszczone na spowiedzi.
Macie świetną katechetkę! Wróćmy do pierwszego przykładu. Kolega już ci wybaczył niewinne oskarżenie, teraz cię czeka kilka trudnych dni, zanim twoje stosunki z nim ułożą się po staremu. Ty jednak masz szczęście! Tomek, który bardzo lubi was obu, chce ci ułatwić pełny powrót do kolegi. Ten Tomek to wspaniały chłopak. Potrafił tak sympatycznie zagadnąć tamtego kolegę i tak serdecznie mu o tobie mówić, że już dwa dni potem pojechaliście w trójkę na wycieczkę rowerową.
Rozumiem. Tomek jak gdyby uzyskał odpust cząstkowy dla tego winowajcy, któremu pozostało już tylko dwa dni do odpokutowania. Gdyby ta wycieczka pełnego pojednania mogła się odbyć od razu, byłby to odpowiednik odpustu zupełnego.
Dokładnie. Odpust jest to przyśpieszenie mojego duchowego uzdrawiania, możliwe dzięki temu, że jestem w Kościele i wielu ludziom, a również świętym w niebie zależy na tym, żebym ja wylizał się z ran, jakie pozostały po moich grzechach. Podobnie jak mnie - ponieważ jestem w Kościele - zależy na tym, żeby inni szybko wracali do duchowego zdrowia.
Co trzeba zrobić, żeby uzyskać odpust?
Przede wszystkim trzeba naprawdę być Bożym przyjacielem, czyli być w łasce uświęcającej. Dlatego należy pójść do spowiedzi i komunii świętej. I trzeba spełnić pozostałe warunki, które podaje Kościół. Tak postanowił Pan Jezus, żebyśmy do zbawienia szli w Kościele i pod kierunkiem jego pasterzy.
A konkretnie, jakie są pozostałe warunki odpustu?
Na przykład w Roku Jubileuszowym, odbyć pielgrzymkę do Rzymu albo do Ziemi Świętej, i uczestniczyć w nabożeństwie w którejś z tamtejszych bazylik.
Z wielką chęcią bym pojechał do Rzymu, ale nawet nie mogę marzyć o takiej pielgrzymce.
Wtedy wystarczy uczestniczyć w nabożeństwie w kościele katedralnym. I odmówić dodatkowo Wierzę w Boga, Ojcze nasz i Zdrowaś Mario. Moglibyście namówić swoją katechetkę, żeby pojechała z wami do katedry w celu uzyskania odpustu.
To bardzo łatwo uzyskać odpust.
Bo to jest dar, jaki otrzymujemy od Kościoła. Nie zapominaj jednak o tym, że prawdziwy przyjaciel Boży nie tylko pójdzie do spowiedzi i komunii świętej, ale będzie się starał wyrzucać z siebie jakiekolwiek przywiązania do grzechu.
Czyli nawet jeśli pojadę do kościoła katedralnego i spełnię wszystkie warunki wymagane do uzyskania odpustu zupełnego, mogę go jednak nie uzyskać?
Nie uzyskasz go, jeśli nie będzie w tobie pragnienia zerwania z wszelkim grzechem.
A czy to prawda, że odpust można ofiarować za duszę w czyśćcu?
Jak najbardziej. I zobacz jak to wspaniale urządzone. Ty chcesz obdarować odpustem zupełnym twojego zmarłego dziadka lub ciocię. Ale żeby to zrobić, musisz bardzo postarać się o to, żeby wyrzucić z siebie wszelkie przywiązanie do grzechu.
A jeśli ofiaruję odpust zupełny za duszę w czyśćcu, czy znaczy to, że ta dusza od razu idzie do nieba?
Jeden Pan Bóg to widzi, czy ty naprawdę wyrzuciłeś z siebie wszelkie przywiązanie do grzechu. Ale jeśli tak, to wolno nawet ufać, że ta dusza od razu idzie do nieba. Panu Bogu bardzo się podoba to, że Jego dzieci wzajemnie się kochają i starają się wzajemnie wspomagać.
Czy człowiek, który uzyska odpust dla siebie i zaraz umrze, dostaje się natychmiast do nieba?
Niebo polega na tym, że ja i ty i wszyscy, którzy tam będą, będą Pana Boga kochali naprawdę już całym sercem i bez reszty. Jeśli więc ktoś starał się o odpust zupełny i łaska Boża tak go całkowicie ogarnęła, że nie ma już w nim żadnej ciemności, to kiedy umrze, od razu będzie w niebie. Ale jeden tylko Pan Bóg zna do końca nasze serca.
| |||
![]()
![]()
![]() |