O. Jacek Salij - "Mały gość gimnazjalny"

Po czym poznać, że ktoś ma powołanie do kapłaństwa lub do zakonu?

Zauważ, że tylko niektórzy myślą o takiej drodze życiowej. Zatem jeśli ktoś o tym myśli, już to samo jest jakimś znakiem powołania - choć jeszcze ogólnym i niepewnym.

Co to za znak, jeśli jest on ogólny i niepewny?

Jeden sobie myśli, że kiedy już zrobi maturę, chyba wstąpi do seminarium duchownego albo do zakonu - ale po jakimś czasie te myśli mu mijają. Drugi jednak przy tej myśli trwa i widzi coraz wyraźniej, że pójdzie właśnie tą drogą.

I taki już na pewno ma powołanie do stanu duchownego?

Dam Ci przykład. Jakaś dziewczyna albo chłopak ma wybitne zdolności muzyczne i naprawdę wiele czasu poświęca na to, żeby je w sobie rozwijać. Jeśli ktoś taki zapisze się do szkoły muzycznej, to czy na pewno ją ukończy? Raczej tak. Jednak nie ma takich szkół, gdzie na samym początku rozdawaliby karty gwarancyjne, że na pewno ją ukończysz. Podobnie, kiedy jakiś chłopak wstąpi do seminarium duchownego, nie znaczy to od razu, że na pewno będzie księdzem.

Ale przecież powołanie pochodzi od Pana Boga!

Oczywiście. Powołanie duchowne to wielki dar Boży. Jednak Pan Bóg - ponieważ nas bardzo kocha - daje swoje dary w taki sposób, że oczekuje naszej współpracy. Człowiek to przecież nie maszyna, którą można zaprogramować.

Czy ja dobrze rozumiem, że powołanie, które przychodzi od Boga, trzeba w sobie rozwijać, ale można je również zmarnować?

Dokładnie to zamierzałem Ci powiedzieć. Ostateczna zaś decyzja, czy ktoś ma powołanie do kapłaństwa, należy do Kościoła. Bo to Kościół dopuszcza do święceń kapłańskich. A kiedy ktoś już został księdzem, nadal musi - i to przez całe życie - starać się o to, żeby być dobrym księdzem.

Wreszcie zrozumiałem, dlaczego trzeba się modlić o powołania kapłańskie! Po prostu modlimy się, żeby chłopcy, których Pan Bóg takim powołaniem obdarza, nie zmarnowali go, ale żeby ono się w nich rozwijało! Teraz mam zupełnie inne pytanie: Dlaczego dziewczyny nie mogą być księżmi?

Najpierw przypomnę Ci, że absolutnie największa godność, jaką można osiągnąć w Kościele, jest tak samo dostępna dla kobiet, jak dla mężczyzn.

???

Nie ma w Kościele większej godności, niż być dzieckiem i przyjacielem Bożym. Tę godność otrzymujemy w sakramencie chrztu, a jest ona potwierdzana w każdej Komunii Świętej. Otóż do chrztu i do Komunii Świętej dopuszczeni są na równi i mężczyźni i kobiety. Natomiast księdzem może być tylko mężczyzna, bo kapłaństwo jest przecież taką posługą, która polega na działaniu w imieniu samego Pana Jezusa.

No właśnie, Pan Jezus przyjął ludzką naturę jako mężczyzna.

I wcale to nie znaczy, że kobieta jest kimś gorszym od mężczyzny. Dzięki Panu Jezusowi obie płcie zostały wywyższone. Przecież to, że jedna z kobiet - Maryja - jest Matką samego Syna Bożego, przynosi ogromny zaszczyt wszystkim kobietom.

Chciałbym jeszcze postawić pytanie związane z powołaniem: Jeśli ktoś miał powołanie kapłańskie, ale nie chciał się uczyć na księdza, czy Pan Bóg go za to ukarze?

Przypomnij sobie biblijnego Jonasza. Pan Bóg powołał go na proroka. Kiedy on próbował uciec od tego powołania, Pan Bóg tak poprowadził jego życiem, że Jonasz poniekąd nie miał wyjścia i jednak spełnił to, do czego go Bóg powołał.

Czasem jednak jakiś ksiądz zrzuci sutannę i nie jest już księdzem. Czy Pan Bóg mu wtedy zmienia powołanie?

Widzisz, są w naszym życiu takie decyzje, które podejmujemy na całe życie. Np. kiedy dziewczyna i chłopak zawierają małżeństwo, to powinni w nim trwać przez całe życie. Również przyjęcie święceń kapłańskich jest decyzją na całe życie. Takich decyzji nie powinno się zmieniać...

Gdy jednak ktoś tak postąpi, co Pan Bóg na to?

Przerwałeś mi, właśnie o tym chciałem mówić. Niestety, ludzie nieraz podejmują decyzje, które nie podobają się Panu Bogu. Czasem takich decyzji nie da się już cofnąć. I co Pan Bóg na to? - pytasz. Pan Bóg kocha każdego człowieka w każdym momencie jego życia. Kiedy człowiek zgrzeszy, Pan Bóg chce jego nawrócenia. Kiedy człowiek podejmie jakąś fatalną decyzję, której już nie da odwrócić, Pan Bóg chciałby mu przebaczyć i w tej nowej sytuacji nadal mu okazywać swoją miłość. Najczęściej są to sytuacje niepowtarzalne i omawia się je ze swoim spowiednikiem.

Katechetka mówiła nam, że do małżeństwa można być powołanym tak samo jak do kapłaństwa.

Oczywiście. Przecież kiedy jakaś para przyjmuje sakrament małżeństwa, to Pan Jezus oczekuje od nich, że ich wspólnota przemieni się w kościół domowy. Moglibyśmy o tym porozmawiać osobno.

Które powołanie jest lepsze: do małżeństwa czy do kapłaństwa? A może do zakonu?

Najważniejsze, żeby każdy starał się realizować to, do czego naprawdę został powołany. Jeśli ktoś został powołany do kapłaństwa, niech będzie księdzem, i to dobrym księdzem. Jeśli ktoś ma powołanie do małżeństwa, powinien być dobrym mężem, dobrą żoną, dobrą matką, dobrym ojcem.

  NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU  
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU Biblioteka wirtualna Spis treści