Ks. Tadeusz Fitych - "Artykuły"
|
1
Biskupi Kościoła Katolickiego stanowili jedną z bardziej wpływowych elit Rzeczypospolitej
Obojga Narodów - niekiedy 1/3 lub prawie 1/2 z nich pełniła wysokie urzędy ministerialne,
a ponad 3/4 czyli 16 reprezentantów episkopatu było senatorami2
, a mimo tego nawet w
ponad 500 lat od powstania polskiego parlamentaryzmu3
nie posiadają oni jeszcze swego
portretu zbiorowego4
. Pomimo powstania coraz to nowych leksykonów dedykowanych
przedstawicielom polskiej hierarchii, nadal dysponujemy znikomą liczbą monografii
biskupów potrydenckich. Tak więc na nowoczesne i eklezjologiczne opracowanie wkładu
polskiej hierarchii na rzecz Kościoła i Rzeczypospolitej, na miarę chociażby tak
mistrzowskich i nadal aktualnych dzieł jak trzytomowe "Dzieje papiestwa XVI-XIX w."
protestanckiego uczonego i ojca nowożytnej historiografii Leopolda Rankego (*1795 +1886)
wydanych już w 1834 r. oraz 16-tomowej historii papieży -"Geschichte der Päpste seit
dem Ausgang des Mittealters [1415-1799]" opracowanej na wyjątkowo bogatej bazie
źródłowej i przy koncepcji szeroko pojętej historii kultury, a wydanych w latch
1886-1933, przez dyrektora Austriackiego Instytutu Historycznego w Rzymie (1921 r.)
Luwika Freiherr Pastora (*1854 +1928), nadal przyjdzie nam jeszcze poczekać.
Cel i metoda
Poniższa próba prozopografii5
polskiego episkopatu z połowy XVII wieku, siłą rzeczy
nie będzie obrazem skończonym. Co więcej, kiedy zmierzamy do takiej charakterystyki
biskupów, to zarówno historyka Kościoła jak i badacza dziejów kultury czy też
parlamentaryzmu nie może zadowolić jedynie odpowiedź na pytanie o zaangażowanie
hierarchów w realizację spraw polityki zarówno wewnętrznej jak i zagranicznej, czy
też tylko kwestii ekonomicznych, społecznych, a nawet parlamentarnych i dyplomatycznych
Państwa Polskiego.
W przypadku analizowania działalności biskupów katolickich, musimy mieć na uwadze przede
wszystkim ich tożsamość kolegialną, a ta ma zawsze charakter relacyjny. Biskupi są więc
sobą jeśli żyją i działają w jedności kolegialnej z papieżem, a więc także zgodnie
z duchem swego powołania opisanego na nowo również przez Sobór Trydencki6
. Ponadto
są oni nie tyle "senatem" Lokalnego Kościoła, ale jego hierarchią czyli inaczej
mówiąc "świętym początkiem" jeśli pozostają zarówno w prawidłowej, tzn. eklezjotwórczej
relacji między sobą, jak też wobec osób im powierzonych, a wreszcie i w stosunku do
autorytetów społecznych, politycznych, moralnych i religijnych. Jest więc oczywistym,
że tożsamość biskupów winna być odczytywana zarówno w świetle ówczesnej
eklezjologii7
,
jak też i dominujących linii reformy trydenckiej.
Zachowując należyty umiar zarówno w wykorzystywaniu prezentacji statystycznych jak też
i w uogólnieniach oraz ekstrapolacji zebranych danych chociażby po części odpowiemy
na spontanicznie rodzące się pytania: jak liczny był ówczesny episkopat? z jakich
kręgów się wywodzili i w jaki sposób byli mianowani polscy hierarchowie? Byli oni
bardziej pasterzami czy też raczej tylko senatorami, urzędnikami i politykami? Czy
na polskim gruncie tego okresu można już mówić o biskupach posługujących na wzór św.
Karola Boromeusza i wielkich promotorów trydenckiego ideału biskupa (Girolamo Seripando
i Gasparo Contarini)8
?
W podejściu Stolicy Apostolskiej do polskiej elity władzy od połowy XVI w. w rzymskich
kręgach kurialnych od powstania tzw. Raccordi per la Polonia kardynała Farnese (1560 r.),
ale jeszcze także za Onorato Viscontiego (1636 r.) panował typowy schemat. Wyrażał się
on tym, iż praktycznie w oparciu o porządek zasiadania w senacie większe znaczenie
polityczne przypisywano przedstawicielom hierarchii niż pozostałym członkom
senatu9
.
W tym mniemaniu polska elita władzy, czyli krąg osób w rękach których spoczywała realna
władza to król jako głowa senatu (przy czym skomplikowaną pozostawała kwestia władzy
króla), a następnie głowa Lokalnego Kościoła, dwaj pierwsi senatorowie - w sumie krąg
od kilku do kilkunastu osobistości.
W powyższej perspektywie należy zauważyć, iż niezupełnie rację ma Jan Kopiec, kiedy
twierdzi iż zawarte w instrukcji początkowej każdego nuncjusza zwroty o konieczności
umacniania kontaktów posła papieskiego z królem, senatorami i posłami, mają jedynie
charakter ogólnych sformułowań akcentujących raczej otwartość wobec wszystkich stanów
niż wobec senatu i parlamentu jako instytucji państwowej10
. Stąd zmierzając do
naszkicowania charakterystyki biskupów senatorów sensownym będzie odwołanie się
do ocen zgromadzonych na podstawie relacji nuncjuszy, a pielęgnowanych na dwóch
płaszczyznach tzn. na: forum senatu i parlamentarnych komisji mieszanych, jak
też w postaci różnorodnych kontaktów z senatorami - biskupami od tzw. brewiów
przedsejmowych poczynając.
Przy czym nie rzadko bywało tak, jak to miało miejsce w roku 1623, że to królowi
bardziej niż dyplomatom papieskim zależało na mobilizacji senatorów duchownych i
ich solidnej frekwencji na tzw. "trudnym" sejmie. Nuncjusze starali się więc
jedynie otrzymać audiencję u króla, aby potem już tylko rozdać senatorskie brewia
przedsejmowe i zadbać jedynie o szybką wysyłkę programu i lapidarnych awiz na temat
przebiegu obrad. Dotyczyły one zasadniczo duchownych, spraw Kościoła i króla jak
też wot senatorskich lub też obecności i zaangażowania senatorów, oraz ich
przewodniczenia tworzonym "ad hoc" komisjom sentorsko-poselskim, a wreszcie
także uchwalonym konstytucjom.
Szkicowa prozopografia dziesięciu nuncjuszów
Nakreślenie zbiorowego obrazu biskupów umożliwiają nam m.in. relacje i oceny
kwalifikowanego grona dziesięciu posłów papieskich omawianego okresu, poczynając
od nominacji Claudio Rangoniego w roku 1598, a kończąc wraz z zamknięciem misji
dyplomatycznej w Warszawie przez Giovanniego de Torresa w roku 1652. W związku z tym,
iż nadal nie posiadamy ani ich krytycznych biogramów, ani tym bardziej monograficznych
opracowań ich działalności, musimy się na wstępie zadowolić tylko szkicową prozopografią
owych nuncjuszów11
.
Przyglądając się zarówno pochodzeniu społecznemu i regionalnemu poszczególnych nuncjuszy,
zauważymy iż pięciu z nich wywodziło się ze znanych nobilitowanych rodzin
rzymskich12
.
Natomiast kolejnych pięciu reprezentowało nobilitowane rodziny, ale rezydujące już w
północnych i środkowych Włoszech. Z kolei u wszystkich z nich droga do kariery
dyplomatycznej wiodła w klasyczny sposób tzn. - na etapie początkowym poprzez
studia, a następnie niestety dzięki mechanizmom doby nepotyzmu, poprzez urzędy
Kurii Rzymskiej, oraz funkcje administracyjne gubernatorów i wicelegatów Państwa
Kościelnego.
Jeśli idzie o ich kwalifikacje intelektualne, to w interesującym nas kręgu posłów
papieskich jedynie trzej z nich - Cosimo de Torres, Antonio Santacroce i Giovanni
de Torres posiadali doktorat obojga praw zdobyty na uniwersytecie w Perugii. Również
Giovanni Battista Lancellotti był absolwentem wydziału prawa tegoż
uniwersytetu13
.
Z kolei Onorato Visconti ukończył studia teologiczne w Kolegium Rzymskim.
Ponadto jeśli Giovanni Battista Lancellotti był nepotem zarówno Pawła V jak i swego
brata kardynała Oraziego14
, to Onorato Visconti otrzymał analogiczną protekcję ze
strony Grzegorza XIV, a z kolei Mario Filonardi ze strony kardynała Filippo
Filonardiego. Natomiast Giovanni de Torres był rekomendowany przez swego brata
kardynała Cosimo de Torresa.
W uproszczonym ujęciu statystycznym obraz papieskiego dyplomaty przedstawiał się
następująco: z chwilą nominacji jego podróż do Polski trwała prawie 6,5 miesiąca,
a czas trwania misji dyplomatycznej - ogarniał już okres aż ponad 5,6 roku. W
formacji intelektualnej obserwatorów rzymskich dominowała kanonistyka czyli
doktorat obojga praw. W tym okresie nuncjusz polski był jeszcze biskupem
rezydencjalnym, zamianowanym w wieku niespełna 41 lat. Rozpoczynał on swą
karierę kościelną w wieku 29 lat, natomiast w momencie przybycia do Polski
miał on już 11-letni staż na który składała się zarówno praca w Kurii Rzymskiej,
jak też w Państwie Kościelnym oraz w powierzonej mu diecezji, w której w związku
z otrzymanym zadaniem dyplomatycznym nie mógł rezydować średnio przez okres ponad
6 lat.
Do priorytetowych zadań posłów papieskich tej doby należała m. in. realizacja
reformy trydenckiej w zakresie odbudowy prestiżu biskupa i umocnienia
ewangelicznego stylu posługiwania polskiego episkopatu15
. Ten klerykalny
program reform de capite wynikał z przekonania, że jaki będzie biskup,
takie będzie duchowieństwo, a to ono (wraz z zakonami) miało być zasadniczą
siłą i narzędziem reformy trydenckiej16
, czyli "duszą" uzdalniającą wiernych
Kościoła do życia prawdami ewangelicznymi wyeksponowanymi na nowo na ostatnim
soborze. Dodajmy, iż nuncjatura polska miała wówczas charakter kontrreformacyjny
i sejmowy, a najbardziej lapidarną charakterystykę działalności nuncjusza można
sprowadzić do trzech słów: dyplomata, korespondent i biskup.
Źródła i opracowania
Należy w tym miejscu zauważyć, że zarówno akta jak i korespondencja nuncjuszów
od dłuższego czasu uznawana jest przez historyków europejskich za jedno z
najważniejszych źródeł w badaniach nad przeszłością17
. Pomimo 200 lat badań
prowadzonych nad polską nuncjaturą, to nawet dla 1-szej połowy XVII wieku nadal
jeszcze odnotowujemy brak edycji zarówno szeregu instrukcji początkowych, relacji
finalnych, procesów informacyjnych jak też całości akt nuncjatury polskiej
(krytycznie wydano zaledwie 3 tomy Acta Nuntiaturae Polonae, a 2 kolejne są
w druku)18
.
Analogiczny stan historiografii odnotowujemy odnośnie zarówno w zakresie
monografii polskich rodów, grup etnicznych, mniejszości narodowych i wyznaniowych
oraz sejmów. Do dzisiaj, nadal brakuje nam nie tylko dziesięciu monografii
sejmowych tego stulecia, ale także całościowych opracowań chociażby na temat
zaangażowania różnych grup społecznych w prace parlamentarne, w kwestii wotów
senatorskich, konstytucji sejmowych oraz aspektów finansowych związanych z
organizacją i przebiegiem debat parlamentarnych. W sytuacji braku krytycznych
źródłowych opracowań o charakterze biograficzno-pastoralno-moralnym, jak też
wielu syntez niezbędnych dla realizacji powyższej problematyki, wielce
użytecznymi pozostają najnowsze monografie Historii Kościoła, przyczynki
na temat zrealizowanych synodów i wizytacji biskupich, a wreszcie literatura
pamiętnikarska i korespondencja zarówno rodzin królewskich, biskupów jak i
polskich parlamentarzystów, wybitnych kaznodziejów sejmowych oraz humanistów.
R e k a p i t u l a c j a :
Wzmieniona baza źródłowa, jak też i najnowsze opracowania umożliwiają nam
naszkicowanie swego rodzaju zbiorowego portretu biskupów19
28(2000) s. 257-278.,
na który składa się szkicowa charakterystyka m.in. także ich cech osobistych,
obyczajów, jak też i działalności polityczno-kościelnej.
- EPISKOPAT
- w okresie pierwszej połowy XVII w. Kościół Katolicki w Polsce, miał dwie
metropolie - gnieźnieńską i lwowską, a 16 stolic biskupich oraz 27 hierarchów, przy
czym nuncjatura apostolska w Warszawie przygotowała w tym czasie kilka relacji (także
końcowych), oraz aż 110 procesów informacyjnych. Te ostatnie dotyczyły nowomianowanych
i przenoszonych biskupów. W praktyce po upływie każdych pięciu lat aż 53% istniejących
diecezji otrzymywało nowych ordynariuszów. Fakt ten był w znacznej mierze korzystny
dla każdego z 10-ciu nuncjuszów apostolskich tego okresu, którzy dzięki temu mieli
okazję do nawiązania personalnego kontaktu nie tylko z ponad połową polskiego
episkopatu, ale co więcej, z połową ordynariuszy, a w tym również i z tymi którzy
tworzyli wąski krąg najbardziej wpływowych osobistości tzn. biskupów senatorów;
- droga do kariery duchownej aż w ponad 50% wiodła jeszcze przez studia
zagraniczne oraz sekretariat i kancelarię królewską, czyli przez zasługi polityczne
i funkcje państwowe; tak więc nadal jeszcze godności biskupie otrzymywali ludzie
bardziej pochłonięci sprawami świeckimi niż duchownymi, a powierzoną diecezję
traktowali głównie jako źródło dochodu i stąd też wiele energii poświęcali
staraniom o nominację na diecezję bardziej intratną i wyżej cenioną w kategoriach
politycznych;
w okresie 1587-1648, z grona ponad stu sekretarzy duchownych czynnych w kancelarii
królewskiej aż 50% weszło w skład hierarchii: czterdziestu jeden z nich jako
biskupi-ordynariusze, ośmiu jako sufragani, a trzech zostało biskupami
unickimi20
;
- ORDYNARIUSZE:
prestiżowe stolice biskupie stanowiły praktycznie 1/3 wszystkich diecezji; jeśli
kadencja "statystycznego" ordynariusza trwała prawie dziesięć lat, to jednak na
sześciu najbardziej prestiżowych polskich diecezjach wymiana następowała trzykrotnie
szybciej niż na pozostałych, a trwała zaledwie od 3 do 5 lat;
- ordynariusze pierwszych dekad XVII wieku są wychowankami rzymskich uczelni;
nastąpił wzrost autorytetu i centralizacji władzy biskupów (zgodnie z bellarminowską
koncepcją eklezjologii monarchistycznej oraz jako bezpośredni skutek tendencji
przeciwstawienia kapłaństwa hierarchicznego kapłaństwu ludzi świeckich lansowanemu
przez protestantów) ich działalność polegała m.in. na rozwijanym ruchu synodalnym,
co było jednym z nielicznych przejawów realizacji nie tylko istotnej cechy synodalności
Kościoła, ale także kolegialnej tożsamości biskupów. Przejęcie przez nich inicjatywy
i wzrost autorytetu prowadził do stopniowego upadku znaczenia kapituł katedralnych.
Kapituły już nie tylko nie odważały się krytykować ordynariuszy, ale stopniowo
stawały się powolnymi narzędziami w ich ręku.
- średnia kadencja polskiego ordynariusza w latach 1610-1630 wynosiła 9,6 roku,
(a 13 lat dla sufragana); przy czym na trzech najlepiej uposażonych stolicach
biskupich: gnieźnieńskiej, płockiej i łuckiej trwała ona zaledwie trzy do pięciu lat;
w okresie 1622-1627 w kręgu najczęściej zmieniających diecezje byli: H. Firlej
(kadencje: 1 rok, 7 i 2 lata), A. Grochowski (kadencje: 3 i 6 lat), M. Łubieński
(kadencje: 6 i 4 lata), S. Łubieński (kadencje: 3 i 13 lat) oraz J.Wężyk (kadencje:
4, 3 i 11 lat). W interesującym nas okresie aż połowę episkopatu stanowili
hierarchowie w pełni twórczym wieku tzn. od 40 do 50 lat, a ok. 1/4 kolegium
biskupów polskich tworzyli, ludzie jeszcze młodsi - tzn. w przedziale wiekowym
od 31-40 lat. Jedynie zaledwie 15,4% biskupów reprezentowało zaawansowany wiek
50-60 lat
- obowiązki biskupów: reformacyjna strategia Kościoła wyrażała się m.in. w
realizacji ponownie odkrytego i z wielką konsekwencją lansowanego ewangelicznego
ideału hierachii oraz prezbiterów w osobie "Dobrego Pasterza". W konsekwencji,
realizacja reform Soboru Trydenckiego wiązała się z obowiązkiem ścisłej rezydencji
biskupów i proboszczów, tzn. w uważnym czuwaniu z jednej strony nad konsolidacją
i umocnieniem instytucji Kościołów Lokalnych, a z drugiej czynieniu wszystkiego,
aby nie tylko zapobiec dalszemu rozszerzaniu się wpływów reformacji protestanckiej,
ale aby je zminimalizować, a najlepiej całkowicie zniwelować (w tym celu zmagania
kontrreformacyjne zostały wyposażone m.in. w indeks książek zakazanych).
Jest więc zrozumiałym, że od kandydata na biskupa wymagano podstawowej formacji
teologicznej i intelektualnej jako elementu kluczowego dla skutecznego oddziaływania
duszpasterskiego (tzn. dla głoszenia zarówno Ewangelii, ortodoksyjnej doktryny i
szerzenia ducha reformy trydenckiej) oraz świadectwo osobistego moralnego życia,
umożliwiającego tworzenie atrakcyjnych wzorców osobowych.
Wzorowi ordynariusze tego okresu łączący przykład życia z gorliwością pasterską i
działalnością polityczną to w opinii M. Banaszaka: Jan Wężyk, Maciej Łubieński,
Jakub Zadzik, Andrzej Lipski i Stanisław Łubieński. Na przełomie XVI/XVII w.
pozytywną ocenę wystawiali polskim hierarchom tacy nuncjusze jak Germanicus
Malaspina (1598r.) i Francesco Simonetta (1606r.).
- realizacja reformy trydenckiej:
- synody diecezjalne miały być w Polsce zwoływane co 3 lata, a prowincjalne co
6 lat (pomimo tak bardzo złagodzonych wymagań) w latach 1560-1650 w metropolii
gnieźnieńskiej zdołano przeprowadzić 131 synodów diecezjalnych i 7 synodów
prowincjalnych (statystycznie synod prowincjalny zwoływany był raz na 11 lat),
ponadto jeszcze słabszą dynamikę życia synodalnego odnotowujemy w metropolii
lwowskiej;
- podjęcie akcji wizytacyjnych diecezji - do połowy XVII w. biskupi w okresie
pełnienia swych obowiązków przeprowadzali 1 - 2 wizytacje, często poprzez "delegati",
a więc jeszcze bez większego osobistego zainteresowania, (ponadto nawet w drugiej
poł. XVII nie było jeszcze wizytacji, która objęłaby całą diecezję);
- erygowanie seminariów duchownych - pomimo, że powstały one już w 60% wszystkich
diecezji to poziom intelektualny duchowieństwa nadal nie był wysoki, od końca XVI
do połowy XVII w. ujawniał się niedobór duchowieństwa, a co więcej jeszcze w
latach 20-tych aż 50 % proboszczów diecezji krakowskiej nie zachowywało prawa
rezydencji;
- relacje ad limina: w Polsce praktykowano okres 5-letni, w praktyce daleko
było hierarchom nawet przez cały XVII w. do terminowego, systematycznego i
osobistego realizowania wizyt ad limina. Należąca do najprężniejszych diecezja
krakowska, na dziesięć 4-letnich okresów przypadających do r. 1625 ma zaledwie
dwie zachowane relacje ad limina (z r. 1615 P. Tylickiego; i z r. 1625 M.
Szyszkowskiego) ponadto w roku 1624 z wizytą ad limina do Rzymu udał się biskup
żmudzki Stanisław Kiszka († 1626);
- ponadto w realizacji ducha reformy możemy odnotować stopniową systematyczną
akcję rewindykacji kościołów i uposażeń parafii objętych przez innowierców, jak
też reaktywizacji dekanatów i uzupełnianiu ich sieci, dostosowywaniu organizacji
diecezjalnej na wszystkich szczeblach, a samej działalności duszpasterskiej do
wymogów przepisów trydenckich oraz umacnianiu dyscypliny wśród kleru;
- cechy osobiste i obyczaje biskupów (to m.in. główny przedmiot uwagi
O. Viscontiego w jego relacji z 1636r.)21
: cechy pozytywne,
posiadają jedynie lapidarne wzmianki odnośnie nielicznych hierarchów (M.
Łubieński i M.Tryzna); szerzej charakteryzowane postawy negatywne w postaci -
złe i swobodne obyczaje, nieprzykładne życie i bezbożne czyny (A. Wojna, P.
Piasecki), wybujała duma (P. Gembicki), popędliwość (A. Wojna), popędliwość i
niewstrzemięźliowość w jedzeniu i piciu (A. Wojna), szczególne maniery (P.
Gembicki); ponadto na inny sposób prezentowana była hojność (H. Firlej, M.
Szyszkowski) i jej brak (M. Łubieński), potępiane skąpstwo (J. Zadzik i A.
Lipski, P. Piasecki), chciwość i zachłanność majątkowa ( A. Grochowski, J.
Zadzik, A. Szołdrski), jak też brak zaradności w interesach (S. Łubieński).
W jednostkowych przypadkach Visconti odnotował miłą aparycję biskupa H.
Firleja i odrażający wygląd P. Piaseckiego jak też wiek i stan zdrowia:
chorobę - (H. Firlej i S. Łubieński), starość - (B. Radoszewski) i
zgrzybiałość - (O. Schenking); generalnie rzecz ujmując obyczaje biskupów
tego okresu oraz stosunki panujące na ich dworach nie budzą już większych
zastrzeżeń ze strony im współczesnych;
- pochodzenie społeczne: rodowód magnacki reprezentowali m.in. (A. Wojna,
H. Firlej, M. Tryzna), drobnej szlachty wywodzili się (J. Wężyk, J. Zadzik,
Szołdrski, A. Lipski);
- wykształcenie i zainteresowania umysłowe: zainteresowania i dokonania
humanistyczne (J. Wężyk, S. Łubieński), ogólna formacja humanistyczno-teologiczna
(J. Wężyk, H. Firlej, S. Łubieński, J.Tyszkiewicz, J. Lipski), a braki w tym
zakresie u (Grochowski, A. Wojna, A. Szołdrski, M. Tryzna); a jednak M.
Banaszak i W Müller podkreślają iż dobrze wykształconymi ordynariuszami
byli: Achacy Grochowski, Andrzej Lipski, Stanisław Łubieński, Paweł
Piasecki, i Jakub Zadzik22
, co więcej w świetle najnowszych badań W.
Müllera stwierdzamy, że 60% biskupów nie posiadała stopni naukowych,
przy czym u 2/3 oznaczało to że studiowali oni jednak od 1-2 lat w Akademii
Krakowskiej, Wileńskiej lub na którymś z uniwersytetów europejskich. Ponadto
Zygmunt III Waza zgodnie ze swoją zasadą wszystkie ważne urzędy powierzał
zasadniczo ludziom wykształconym.
- sprawności i zdolności intelektualne: w stopniu wyróżniającym się -
(J. Zadzik, H. Firlej, A. Sokołowski), mierne zdolności (M. Łubieński),
uzdolnienia oratorskie (H. Firlej), m.in. dobra znajomość języka łacińskiego
(J. Lipski), włoskiego (J. Wężyk);
- niepokojące zjawiska w polskim episkopacie:
- prawo prezencji i zbyt ścisłe powiązanie państwa i Kościoła;
- nepotyzm (S. Łubieński - w stosunku do swego mniej zdolnego brata Macieja);
- samowolne rozszerzanie władzy biskupiej (nawet na zakony wyjęte) przez najwyżej
postawionych hierarchów (M. Szyszkowski, a W. Gembicki był o to posądzany);
- wewnętrzne napięcia i małostkowe, ambicjonalne spory, które obok zadawnionej
kwestii uposażeń feudalnych płynących z diecezji (S. Łubieński i J. Lipski),
dotyczyły także precedencji (J.V. Rutski i A.Wojna), przy czym jeśli uwzględnić
fakt, iż długo nie uwzględniono postulatu St. Apostolskiej, aby tego pierwszego
wprowadzić do senatu to możnaby również wysuwać tezę o deprecjonowaniu wyższego
duchowieństwa unickiego;
- kumulacja beneficjów, światowy humanizm połączony z wystawnością i rozrzutnością
budowli kościelnych i dworów biskupich;
- częsta rotacja ordynariuszy przy krótkich kadencjach (na stolicach prestiżowych
najczęściej ok 3 lat) wraz z brakiem rezydencji i stylem zarządzania diecezją
przez administratora (6-letni Jan Albert Waza, Karol Ferdynand Waza, Remigiusz
Koniecpolski);
- arogancja i klerykalizm wyrażony nawet w samosądzie (biskup kamieniecki Adam
Nowodworski, który kazał wychłostać szlachcica został ukarany grzywną na sejmie
z 1624 r.);
- konspiracja biskupów i arcybiskupów przeciwko królowi Zygmuntowi III i członkom
jego rodziny (z tym wiązało się niespotykane dotąd uprawnienie nuncjusza G. B.
Lancellottiego - z dnia 17 sierpnia 1624r. - dotyczące możliwości natychmiastowego
osądzania i więzienia wszystkich hierarchów, bez wyjątku);
- brak osobowości symbolizującej reformę trydencką na miarę św. Karola Boromeusza
jak też licznych jemu podobnych hierarchów głównie z terenu Włoch i Hiszpanii.
- SUFRAGANI:
w pierwszej połowie XVII w. połowa ówczesnych sufraganów posiadała już stopnie
naukowe, co więcej, biskupi tytularni, którzy czasami byli mianowani tzw.
koadiutorami cum futura successione nie mieli wówczas żadnego udziału we władzy
swych ordynariuszy, a nawet współudział w rządach diecezją nie dawał im równorzędnej
pozycji kościelnej, materialnej ani politycznej (czyli miejsca w senacie); natomiast
średnia kadencja sufraganów trwała od 7 do 24 lat;
- BISKUPI SENATORZY
- parlament i senat in genere
nuncjusz Onorato Visconti relacjonował m.in.w roku 163623
: "[...] izba poselska
doszła do takiej władzy, że gdy dawniej miała tylko głos doradczy, dziś wszystko
stanowi i gdy się w niej na co zgodzono, zdaje się, że już przebyło wszystkie
szkopuły i syrty i bezpiecznie przez senat żegluje. Bo ten złożony z osób
dojrzalszych, mniej liczny, mający swe oddzielne interesa, bliższy osoby
królewskiej, postępuje ostrożniej i z większą oględnością w wyjawianiu swych
myśli: zaczem idzie, że możniejsi panowie (tak nazywam senat) zostają także
w podejrzeniu u niższej szlachty, która na sejmach i sejmikach nie mniej
hałasuje przeciw nim, jak przeciw królowi.
Visconti stwierdził ponadto: "że posłowie ziemscy, będący po większej części z
prostej szlachty, a często nawet ubogiej, są narzędziami senatorów, ludzi możnych,
dających im sposób do życia", niestety trudno jest określić w jakim stopniu uwaga
ta dotyczyła również senatorów duchownych;
- możliwości nuncjusza w zakresie kontaktów z senatem i jego członkami:
siłą faktu były uciążliwe (147 senatorów przy krótkim, bo 6 tygodniowym okresie
sejmu, a także nielicznym personelu nuncjatury) i ograniczone do zaledwie kilku
przejawów. Najczęściej wyrażały się one w formie audiencji u króla jako głowy
senatu24
oraz w kontaktach osobistych zarówno przy wręczaniu
tzw. brewiów przedsejmowych (wg schematu C. Baroffiego z 1612 r. - przynajmniej
36-ciu, a w tym aż 11 brewiów dla biskupów), jak i mszy św. inaugurującej prace
parlamentu oraz przyjęć (recepcji) organizowanych w okresie trwania sejmu.
Niezwykle rzadko miał nuncjusz możność wystąpienia na forum senatu (O. Visconti
na sejmie elekcyjnym w 1632 r.)25
czy też komisji parlamentarnej. Przy czym,
ponieważ od czasu wypowiedzi kard. Farnese (1560 r.) St. Apostolska większe znaczenie
polityczne przypisywała przedstawicielom hierarchii niż pozostałym członkom
senatu26
, stąd to głównie senatorowie duchowni pozostawali
w kręgu uwagi posłów papieskich (potwierdzeniem tego jest nawet relacja
Viscontiego z 1636 r, w której biskupi mają charakterystyki bardzo obszerne
i wnikliwie, natomiast senatorowie świeccy są potraktowani bardzo lapidarnie);
- brewia przedsejmowe:
był to zwyczaj wytworzony po Soborze Trydenckim; załącznik internuncjusza
Cesarego Baroffiego z roku 1612, zawierał listę trzydziestu sześciu najbardziej
wówczas wpływowych senatorów Rzeczypospolitej, znajdujemy na niej aż jedenastu
biskupów (przy czym z nieznanych motywów pominięto 5 hierarchów);
- rytm dostarczania brewiów przedsejmowych:
- odnośnie sejmów z roku 160727
, 161128
i
161329
uwagę budzi fakt, nie skierowania brewiów do biskupów:
żmudzkiego (Melchior Giedroyć w r. 1607, Mikołaj Pac w 1612 r.), chełmskiego
(Jerzy Zamoyski), kijowskiego (Krzysztof Kazimierski) i wendeńskiego (Otto
Schenking), z podkreśleniem, że o ile ordynariusze dwóch pierwszych diecezji
nie pojawili się ma żadnym z omawianych sejmów, o tyle dwaj ostatni byli obecni
na wszystkich trzech. Mamy tu więc do czynienia, z jednej strony, ze świadomą
zapewne rezygnacją z wpływania na postacie nie funkcjonujące politycznie w skali
kraju, z drugiej, z pomijaniem osób regularnie czynnych na forum sejmowym. To
drugie ma, jak się wydaje, znacznie poważniejszą wymowę. Świadczyć może o
dystansowaniu się Kurii Rzymskiej od części ówczesnego episkopatu30
;
- sejm warszawski 1623 r. - korespondencja internuncjusza A. F.
Cirioliego31
nie ukazuje jakiegoś szczególnego zamiaru bycia
w senacie, prowadzenia konsultacji, czy też rozmów z senatorami chociażby tylko
duchownymi. Wręcz przeciwnie, odnosi się wrażenie, że internuncjusz był tylko
doręczycielem rekomendacyjnych brewiów sejmowych, o które zatroszczył się w
rutynowy sposób, a niestety zabiegał o nie ze znacznym opóźnieniem. Po raz
pierwszy wspomina o nich dopiero na 18 dni przed rozpoczęciem sejmu (podczas
gdy poczta w warunkach zimowych docierała po 3 a nawet 12 tygodniach). Dopiero
po pierwszym tygodniu obrad sejmowych internuncjusz Cirioli przekazał przedsejmowe
brewia rekomendacyjne wszystkim z 7 obecnych hierarchów oraz marszałkowi koronnemu
i wicekanclerzom Korony i Litwy, a także innym dygnitarzom państwowym; po upływie
miesiąca od inauguracji sejmu o Cirioli stwierdził, że zdołał doręczyć papieskie
brewia sejmowe kolejnym osobistościom świeckim, chociaż pewną ich liczbę zatrzymał
w rezerwie.
- Obrady warszawskiego sejmu nadzwyczajnego zwołanego przez króla 15 listopada 1623
roku przebiegały w dniach od 6 lutego 1624 roku. Pierwsze trzy awiza na jego
temat biskup Noli przesłał już na 66 dni przed jego zwołaniem, podkreślając,
że nie widzi potrzeby przedsejmowych brewiów papieskich. Natomiast w 4 i 5
tygodni później32
Lancellotti zmienił pogląd i na miesiąc przed zwołaniem,
a na 5 miesięcy przed rozpoczęciem obrad sejmowych, prosił o ich terminową
wysyłkę. Z kolei na 8 tygodni przed rozpoczęciem sejmu, kardynał Francesco
Barberini wyekspediował oczekiwane brewia33
. W następstwie czego Lancellotti
już w przeddzień sejmu warszawskiego 1624r.34
awizował fakt ich doręczenia
papieskich zarówno rodzinie królewskiej jak i biskupom senatorom.
- Kryteria odpowiedzialności politycznej:
- frekwencja senatorów duchownych na sejmach (których do potopu było aż
54)35
jako wyznacznik poważnego traktowanie obowiązków
społecznych przez biskupów. Za panowania Zygmunta III Wazy w kręgu 147
senatorów było 16 biskupów, a w tym 13 z Korony i 3 z Litwy (a ponadto
38 wojewodów, 34 kasztelanów większych, 49 kasztelanów mniejszych i 10
ministrów). Spoglądając na senat przez pryzmat regionów, stwierdzamy, iż
tworzyło go 113 Koroniarzy, 27 Litwinów i 7 Inflantczyków36
.
Jeśli natomiast idzie o średnią frekwencję na sejmach w latach od 1587/88 do
1632 wyrażoną w liczbach bezwzględnych, to u ministrów wynosiła ona aż 76%, a
zaraz na drugim miejscu plasowali się biskupi 58,7%. Bywali oni częściej niż
senatorowie świeccy i to także w momentach najważniejszych, do których należało
wotowanie. Z kolei ich nieobecności były spowodowane m.in. zniechęceniem i
problemami ekonomicznymi. Wyjątkowo niskie uposażenie mieli biskupi lwowscy.
W kategorii frekwencji, dopiero za biskupami plasowali się wojewodowie z 39,6%,
kasztelanowie więksi 26,3% i kasztelanowie mniejsi 19,8%, dodajmy, że z Litwy
przybywała 1/4 senatorów. Generalnie w gronie senatorów wyróżniających się
najlepszą frekwencją i najwyższą aktywnością na sejmach lat 30-tych 17-go
stulecia znaleźli się tacy biskupi, jak: Jan Wężyk, Maciej i Stanisław Łubieńscy,
Jakub Zadzik, a z senatorów świeckich jedynie Paweł Sapieha.
- obecność senatorów na najważniejszych debatach sejmowych:
1) - inauguracja i vota senatorskie oraz 2) - po wotach a przed konkluzją
- sejm warszawski 1623 - na inaugurację przybyło już około 30 senatorów, w
tym 7 duchownych - W. Gembicki abp Gniezna, B. Wojna - wileński i A. Lipski -
kanclerz koronny, M. Łubieński - chełmski, i A. Nowodworski - kamieniecki,
(czyli niespełna 50% ordynariuszy)37
, przy czym z opoźnieniem
dotarli dwaj biskupi: H. Firlej - płocki i S. Kiszka - żmudzki; Po upływie
miesiąca od inauguracji, a na dwa tygodnie przed zakończeniem sejmu uczestniczyło
w nim 39 senatorów, a więc wszyscy najwyżsi dygnitarze kościelni i państwowi (1/3
ogółu, czyli była to typowa frekwencja)38
;
- sejm warszawski, nadzwyczajny 1624 r. - w wotach senackich (pod nieobecność
ciężko chorego Wawrzyńca Gembickiego), wzięła udział niewielka liczba, bowiem
tylko 5 duchownych (M. Szyszkowski - krakowski, H. Firlej - płocki, A. Lipski
- łucki, J. Wężyk - przemyski, M. Łubieński - chełmski) spośród 12 obecnych
senatorów (dwukrotnie mniej niż na porzednim sejmie zwyczajnym, czyli 8,8%
ustawowego składu senatu, przy 11,8% jako średniej frekwencji tego typu dla
prac senackich w okresie 1611-1632), po wotach przybyło dalszych 2 biskupów
z grona 20 senatorów (którzy razem stanowili zaledwie 22, 4% całego senatu39
; była to w zasadzie typowa frekwencja, która w następnych
latach ulegała minimalnej poprawie, osiągając 26,5% w roku 1628). Ogółem w
debatach sejmu wzięło udział 35 senatorów, co oznacza frekwencję rzędu 24%,
również o 1/3 niższą od średniej dla lat 1611-1632 wynoszącej 32,1%40
;
- sejm warszawski 1626r. - wotowało 2 biskupów (12,3%, S. Łubieński bp
płocki i A. Grochowski bp wileński) z grona 15 obecnych na sejmie (42,9%),
później dotarło 5 hierarchów (31,3%, J. Wężyk, H. Cielecki, E. Wołłowicz, A.
Nowodworski i M. Łubieński) ogółem uczestniczyło 35 senatorów41
;
- sejm toruński, nadzwyczajny 1626 r. - wotowało 6 biskupów: (dwukrotnie
J. Wężyk nom. gnieżnieński, S. Łubieński - łucki, A. Grochowski - przemyski,
J. Zadzik - chełmiński, M. Łubieński - chełmski i A. Nowodworski -
kamieniecki)42
z kręgu 19 obecnych senatorów, po czym
z opóźnieniem przybył biskup kujawski A. Lipski oraz 11 senatorów świeckich,
a ogółem w sejmie uczestniczyło 31 senatorów43
;
- wystąpienia w trakcie wotów senatorskich:
- sejm nadzwyczajny 1624 r. - w swej relacji Lancellotti scharakteryzował
tylko dwa wota senackie. Komunikował, iż biskup Krakowa M. Szyszkowski
proponował wypowiedzenie wojny Szwecji, z czym wiązałoby się również odzyskanie
Łotwy, a następnie utrzymywanie w obszarze przygranicznym 16-tysięcznej armii
mającej na celu powstrzymanie Tatarów. Kolejnym mówcą był biskup płocki H.
Firlej, który akceptował wojnę ze Szwecją, ale pod warunkiem współudziału
króla w wydatkach44
. Po dwu tygodniach nuncjusz awizował
kardynałowi Barberiniemu, że w trakcie wotów senackich (tzn. 10 i 12 lutego)
panowała zgodna opinia wszystkich senatorów co do rozpoczęcia wojny z królem
Gustawem, która została zakłócona przez kilku z nich po propozycji dotyczącej
równoczesnego wypowiedzenia wojny Tatarom45
.
Natomiast, jak to zauważa J. Dorobisz, w trakcie wotów królewski plan wojny
ze Szwecją po niezbyt przychylnym przyjęciu na sejmikach, spotkał się z
jednoznacznym poparciem ze strony senatorów duchownych46
. Senatorowie
duchowni, a zwłaszcza A. Lipski kanclerz wielki koronny, reprezentowali
pogląd, że tylko ofensywna wojna mogłaby powstrzymać króla Szwecji, nie
tylko od uderzenia na resztę Inflant, ale także na Prusy Królewskie. Obawiali
się oni, że opanowanie, czy też tylko zablokowanie tamtejszych portów mogłoby
mieć katastrofalny wpływ na zahamowanie wywozu zbóż i artykułów rolnych.
- na sejmie w Warszawie z 1626 r wotowali dwaj biskupi: S. Łubieński -
łucki i podkanclerzy kor. - zaakcentował niską frekwencję senatorów, a
następnie opowiedział się za wojną ofensywną ze Szwecją i daniem uposażenia
królewiczowi Władysławowi oraz poparł projekt redukcji monety grubej47
; natomiast A. Grochowski - ordynariusz przemyski również
opowiedział się za wojną ze Szwecją, a przy tym poparł zarówno propozycje
stacjonowania wojska na Ukrainie w celu utrzymania w ryzach Kozaków i
zapobiegania najazdom Tatarów, jak też projekt zamknięcia mennic; w
kwestii religijnej wystąpił przeciwko dyzunitom, a na forum polityki
także przeciwko księciu pruskiemu Jerzemu Wilhelmowi z powodu wydawania
swej siostry za mąż za wroga Polski B. Gabora, ponadto postulował on
publiczne podziękowanie ze strony króla wyrażone hetmanowi pol. i kor. S.
Koniecpolskiemu za poskromienie Kozaków48
;
- na sejmie w Toruniu z 1626 r - jeśli J. Wężyk podkreślił konieczność
wznowienia rozmów z Gustawem, to problem pokoju lub wojny ze Szwecją
poruszyli w swych wotach kolejno S. Łubieński, A. Grochowski (wysuwał
projekt przerzucenia nad Bałtyk Kozaków zaporoskich), J. Zadzik (proponował
pospolite ruszenie w wojnie ze Szwecją) i A. Nowodworski49
. W kwestii księcia
pruskiego Jerzego Wilhelma - J. Zadzik brał go w obronę, a z krytyką elektora
wystąpił S. Łubieński50
. Niemal wszyscy elektorzy uważali, że nie należy
otwierać zbyt wiele frontów wojennych. Za utrzymaniem pokojowych stosunków
z Turcją opowiadali się J. Wężyk i S. Łubieński. Natomiast możliwość
zagrożenia ze strony Moskwy podnieśli A. Grochowski i J. Zadzik. Ten
ostatni, w sytuacji licznych zagrożeń opowiadał się za pomiarem i taksacją
dóbr w celu zgromadzenia większych środków finansowych. Za koniecznością
włączenia się do akcji pokrycia wydatków wojennych opowiedzieli A. Grochowski
i A. Nowodworski (ten wykluczał możliwość dalszego obarczania chłopów)51
, a J. Zadzik proponował cło od wywożonego zboża. Z kolei
utworzenie sejmowej komisji d/s obrony poparli - J. Wężyk, A. Grochowski ,
J. Zadzik, M. Łubieński i A. Nowodworski52
.
- postawa senatorów duchownych
- wobec problemów politycznych:
- w 1622 r. nuncjusz C. de Torres rozmawiał z wieloma ważnymi senatorami
duchownymi i świeckim na temat małżeństwa królewicza Władysława;
- na sejmie 1624 r. jeden z priorytetów dotyczył dyskutowanego na sejmie
systemu bezpieczeństwa wewnętrznego Rzeczypospolitej w sytuacji rozbojów
powodowanych przez lisowczyków. Przy czym wielu z posłów proponowało, aby
powołać regionalne oddziały wojskowe, które winne stacjonować także w
dobrach kościelnych, co spotkało się ze stanowczym protestem biskupów i
niektórych senatorów broniących immunitetu kościelnego53
.
- na sejmie Toruńskim z 1626 r - J. Zadzik uczestniczył w naradzie na temat
odzyskania ziem pruskich popierając prośbę Gdańska i Torunia o zniesienie komory
dybowskiej, a następnie zaoponował w senacie przeciwko podwyższeniu żołdu dla
wojska54
- nuncjusz O. Visconti pomimo prośby króla nakłaniał senatorów duchownych i
świeckich do oporu w kwestii planowanego mariażu z protestantką.
- wobec problemów kościelnych:
- na sejmie warszawskim 1623r. - internuncjusz Cirioli awizował, iż w sytuacji
istniejącego konfliktu z Kozakami (którzy są wyznania prawosławnego) biskupi:
M. Łubieński - chełmski, i A. Nowodworski - kamieniecki, nie widzą możliwości
umacniania Unii Brzeskiej55
; natomiast dwaj dalsi biskupi:
H. Firlej - płocki i S. Kiszka - żmudzki, zadeklarowali swoją gotowość popierania
spraw unii56
.
Z kolei w liście z 3 marca 1623 r. Cirioli zawarł trzy awiza57
. Dotyczyły one najpierw sprawy Unii Brzeskiej58
. Otóż po wstępnej debacie, która w obecności metropolity
unickiego J. W. Rutskiego toczyła się pomiędzy królem, arcybiskupem Gniezna
Wawrzyńcem Gembickim, ordynariuszem Wilna Eustachym Wołłowiczem i wielkim
kanclerzem litewskim Albrechtem Stanisławem Radziwiłłem, unici zaprotestowali
przeciw postulatowi Kozaków dotyczącemu zniesienia unii i możliwości przejęcia
z chwilą śmierci biskupów unijnych ich rezydencji59
, w związku
z czym marszałek J. Sobieski60
, sympatyzujący z prawosławnymi,
zaproponował utworzenie specjalnej deputacji senatorsko-poselskiej. W dniu
24 II izba poselska desygnowała swych deputatów.
Natomiast występek biskupa kamienieckiego A. Nowodworskiego, który samowolnie
wychłostał szlachcica (nie odgrywał on większej roli politycznej, ale był
posłuszny królowi) ukarano grzywną w wysokości 5 tysięcy florenów61
. Była to jedna ze spraw, która przed sejmem rodziła obawę
dalszych wystąpień szlachty przeciwko duchownym. W jej wyciszenie zaangażowali
się biskupi E. Wołłowicz i A. Lipski. Odnośnie zaś nominacji małoletniego
królewicza Jan Alberta na biskupstwo warmińskie nadal utrzymywało się
niezadowolenie posłów.
Ponadto w relacjach internuncjusza nie znajdujemy żadnego śladu zaangażowania
senatorów kościelnych co do dwu niepokojących kwestii podnoszonych na sejmikach
tzn. pretensji adresowanych do duchowieństwa, jak też protestu wobec projektu
założenia akademii jezuickiej w Krakowie62
.
- na początku sejmu nadzwyczajnego 1624 r. nuncjusz Lancellotti komunikował
o zapewnieniu króla, że sejm obradujący w gronie 12 senatorów nie podejmie
spraw religijnych. W trakcie jego obrad postulowano, aby w kwestii obsady
biskupstwa warmińskiego przez małoletniego księcia, Zygmunt III zagwarantował,
iż biskup nominat warmiński Jan Albert, po dojściu do pełnoletności złoży
przysięgę senatorską i zostanie wyłączony jako kandydat do tronu. Ponadto
pojawiła się petycja poselska domagająca się złożenia (zgodnie z prawem o
inkompatibiliach) urzędu kanclerza wielkiego koronnego obsadzonego przez
biskupa nominata włocławskiego Andrzeja Lipskiego. W odpowiedzi kanclerz
wielki koronny przyrzekł posłom, że złoży swój urząd, dopiero po objęciu
diecezji włocławskiej, co może nastąpić po otrzymaniu aprobaty Stolicy
Apostolskiej63
. Ostatecznie, dopiero na sejmie zwyczajnym
1625 r. Lipski przekazał urząd kanclerza dotychczasowemu podkanclerzowi
Wacławowi Leszczyńskiemu.
- na sejmie warszawskim z 1626 r. z powodu rozbieżności pomiędzy katolikami
i prawosławnymi nie stał się konstytucją projekt dotyczący przyznania praw
oficjalnego wyznania członkom Kościoła Prawosławnego64
- na sejmie toruńskim 1626 r. - odbyły się dwie narady senatorów duchownych
w sprawie "subsidium charitativum", w efekcie sprawę powierzono obradom synodu
z zapewnieniem o uchwaleniu tegoż prawa (najaktywniejszymi byli J. Wężyk i J.
Zadzik)65
- spisany po sejmie toruńskim 1626 r. uniwersał poborowy (od sołtysów i
karczmarzy) - jeśli idzie o dobra dobra duchownych, to oprotestowali go
zarówno J. Wężyk, a także biskupi nieobecni na sejmie z M. Szyszkowskim
na czele66
- przewodniczenie i uczestnictwo w komisjach parlamentarnych
- na sejmie 1623 r. - jednym z trzech zasadniczych problemów była kwestia
zawiązywania się konfederacji67
; A. F. Cirioli relacjonował
treść ustawy o zapobieżeniu konfederacji żołnierskiej pisząc: iż król miałby
prawo zwołać radę złożoną z arcybiskupa gnieźnieńskiego W. Gembickiego i kilku
wojewodów, która w porozumieniu z senatorami mogłaby podjąć decyzję o wysłaniu
sił zbrojnych w celu rozwiązania i ukarania członków konfederacji. Co więcej
na najbliższe dwa lata przewidywała ona utworzenie specjalnego gremium
wspierającego króla w przypadku konfederacji lub buntów żołnierskich.
W jej skład obok senatorów rezydentów oraz urzędników i 8 senatorów
weszło również 11 posłów68
;
- na sejmie nadzwyczajnym 1624 r. - 13 lutego przystąpiono do prac w dwu
oddzielnych izbach parlamentarnych69
, a następnie powołano najpierw
senatorsko-poselską komisję mającą na celu przygotowanie sprawozdania
finansowego z dochodów i wydatków skarbowych. W jej skład weszło 12 posłów
i dwóch senatorów70
. Natomiast w dniu 15 lutego król Zygmunt
III wyznaczył skład komisji traktującej problem obronności: sześciu deputatów
po trzech z Korony i Litwy, na czele których stanął M. Szyszkowski biskup
krakowski71
. O decyzjach tejże komisji pisał Lancellotti
w ostatniej relacji wysłanej w czwartek 29 lutego 1624 r.;
- na sejmie warszawskim z 1626 r.: w skład komisji do spraw Akademii
Krakowskiej weszli 4 biskupi (m.in. M. Szyszkowski - krakowski i B. Radoszewski -
kujawski)72
; ponadto w sprawie zaopatrzenia królewicza Władysława
na czele deputacji senatorów stał E. Wołłowicz - biskup wileński73
;
- na sejmie toruńskim 1626 r.: w skład komisji do spraw obrony weszli
biskupi: J. Wężyk - poznański i nom. gnieźnieński, S. Łubieński - łucki
i podkanclerzy kor., A. Grochowski - przemyski, J. Zadzik - chełmiński74
, z kolei król wyznaczył trzech biskupów: S. Łubieńskiego,
J. Zadzika i M. Łubieńskiego - chełmskiego, a pominął J. Wężyka w gronie
delegatów senatu do komisji d/s reformy ustroju skarbowego
Rzeczypospolitej75
;
- Ocena senatorów duchownych - elita władzy
- nuncjusz Onorato Visconti (1636r.) w całościowej ocenie działalności
pastoralnej i politycznej 14 spośród 16 hierarchów z końca czwartej dekady
17-go stulecia, wielce poztywnie ocenił sześciu biskupów: Henryka Firleja,
Macieja i Stanisława Łubieńskich, Jerzego Tyszkiewicza, Jana Wężyka oraz
Jakuba Zadzika, a podobny osąd z drobnymi zastrzeżeniami dotyczył czterech
dalszych; z kolei wybitny historyk Kościoła Marian Banaszak podkreślał, iż
trzej z nich - Jan Wężyk, Jerzy Tyszkiewicza i Jakub Zadzik prowadzili nie
tylko nieskazitelny tryb życia, ale zarazem w dojrzały sposób łączyli
administrację dóbr materialnych swych diecezji na rzecz celów kościelnych,
charytatywnych i społeczno-państwowych z działalnością polityczną w senacie
oraz na sejmach i sejmikach.
- w gronie osób kierujących polską polityką zagraniczną w pierwszej połowie
XVII w. było dziesięciu kanclerzy, z których aż sześciu weszło później do
kolegium biskupów senatorów; natomiast jeśli król Zygmunt III Waza darzył
zaufaniem i względami biskupów: Henryka Firleja, Wawrzyńca Gembickiego,
Macieja i Stanisława Łubieńskich, Andrzeja Lipskiego, Jana Wężyka oraz
Jakuba Zadzika, to z kolei wybitni znawcy tej epoki - profesorowie Władysław
Czapliński i Henryk Wisner, są jednomyślni, iż do najwybitniejszych kanclerzy
polskiej Kancelarii Koronnej pierwszej połowy17-go stulecia należeli dwaj
hierarchowie: arcybiskup gnieźnieński Wawrzyniec Gembicki i ordynariusz
chełmiński Jakub Zadzik (naturalnie obok hetmana koronnego Stanisława
Żółkiewskiego);
- jeśli w poł. XVI w. zdaniem kardynała Farnese wąski krąg polskich
decydentów tworzyło 5-6 osób, to na początku lat 30-tych XVII w. ówczesną
elitę władzy, w opinii Dorobisza, tworzyło ok. 10-12 senatorów, ale tylko
pięciu z nich wykazywało się wzorową frekwencją na obradach parlamentarnych.
Owa elita władzy była zdominowana przez ministrów i biskupów wywodzących się
głównie z Korony, przy czym większość biskupów i wojewodów miała za sobą lub
przed sobą karierę ministerialną.
- [«]
Treść wystąpienia na forum Komisji d/s Historii Kościoła w ramach XVI-go Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich, jaki odbył się we Wrocławiu w dniach 15-19 września 1999 r. Jego pełny tekst został opublikowany w: XVI Powszechny Zjazd Historyków Polskich, Wrocław 15-19 września 1999 r.), t. III: Przełomy w historii, cz. 1,[Toruń 2002], s. 433-448.
- [«]
Jedną z najnowszych syntez użytecznych dla tej problematyki - zob. m.in. S.Ciara, Senatorowie i dygnitarze koronni w drugiej połowie XVII wieku, Wrocław-Warszawa-Kraków 1990.
- [«]
Zob. m.in. Piotrków sejmowy: materiały z sesji naukowej odbytej 28 stycznia 1994 z okazji 500-lecia ukształtowania się Sejmu Polskiego, Piotrków 1995; Zieliński Kazimierz, Dzieje parlamentaryzmu w Polsce XV-XX w.: (materiały bibliograficzne), [Centralna Biblioteka Wojskowa], Warszawa 1985.
- [«]
Natomiast od ponad 30 lat notujemy w Europie coraz większą liczbę prac prozopograficznych należących głównie do autorów włoskich, francuskich i niemieckich. Z tych ostatnich na szczególne uznanie zasługuje Christoph Weber. Opublikował on ponad 15 książek m.in. z zakresu historii papiestwa i instytucji kościelnych w okresie od 16 do 20 w.Zob. m.in. tenże, Fünfzig genealogische Tafeln zur Geschichte der römischen Kurie in der frühen Neuzeit, QFIAB 73/1993, s. 496-571; Legati e governatori dello Stato Pontificio (1550-1800), Roma 1994 (Pubblicazioni degli Archivi di Stato - Sussidi 7); Beiträge zur Kirchen und Kulturgeschichte, t. 2: Senatus Divinus - Verborgene Strukturen im Kardinalskollegium der frühen Neuzeit (1500-1800), Peter Lang Europäischer Verlag der Wissenschaften Frankfurt a. Main, 1996;Kardinäle und Prälaten in den lezten Jahrzehnten des Kirchenstaates, w: Päpste und Papsttum, t. 13, I-II, Stuttgart 1978;Familien Kanonikate und Patronatsbistümer. Ein Beitrag zur Geschichte von Adel und Klerus im neuzeitlichen Italien [=Historische Forschungen 38], Berlin 1988. Na polskim gruncie możemy wskazać na dopiero pierwsze skromne prace tego typu: K.Chłapowski, Elita senatorsko-dygnitarska Korony za czasów Zygmunta III i Władysława IV, Warszawa 1996; U. Augustyniak, Wazowie i królowie-rodacy. Studium władzy królewskiej w Rzeczypospolitej, Warszawa 1999.
- [«]
Współczesna prozopografia jest konsekwencją personalizmu. Koncentruje się ona m.in. na historii nowożytnej i zmierza do głębszego poznania tożsamości zarówno wzrastającego aparatu biurokratycznego, jak też szeregu instytucji i rodów we wczesnym okresie czasów nowożytnych tzn. w wiekach XVI- XVIII, kiedy to ten pierwszy zdawał się być ich siłą napędową. W praktyce nowożytna prozopografia oznacza dotarcie do dziejów elit nobiltowanych, po części opracowanych, a po części jeszcze ukrytych, w których zawiera się proces centralizacji władzy. Z kolei w nim, utajony jest proces tworzony przez wielowiekowe rody działające jako centra władzy, który umożliwiał ich członkom dochodzenie do prestiżowych funkcji decydentów. . Zob.Cz. S. Bartnik, Historia filozofii, Lublin 2000 s. 477-491 (Dzieła, t. XIV); J. Ratzinger, Zum Personen Verständnis in der Theologie, w: Dogma und Verkündigung, München 1973, s. 205-223;L. Stone, Prosopography, "Daedus" 100(1971), s. 46-79.
- [«]
Zob. Jedin H., Das Bischofsideal der katholischen Reformation, w: Kirche des Glaubens - Kirche der Geschichte, Freiburg im Br. 1966 s. 75-117; H. Jedin - G. Alberigo, Il tipo ideale di vescovo secondo la riforma cattolica, Brescia 1985; R. Bellarmino, Consigli per un vescovo. Esortazione del Cardinale Bellarmino al Vescovo di Teano, suo nipote: che cosa ? effetivamente indispensabile ad un Vescovo il quale intenda davvero mettere al sicuro la propria salvezza eterna, wstęp, tł. i przypisy P. Giustiniani - L. Longobardo, Brescia 1998, ss. 109; P. Giustiniani, La cura pastorale dei Ťtalentiť nellideale di vescovo di un pastore della Riforma Cattolica, w: ŤSicut flumen pax tua ť Studi in onore del cardinale Michele Giordano, a cura di A. Ascione - M. Gioia, Napoli 1997 (=Collectanea, 14), s. 645-661 [o kard. R. Bellarminie = XVII w]; L. Billanovich, Gregorio Barbarigo fra antichi e nuovi modelli episcopali, "Ricerche di Storia Sociale e Religiosa", n. 52(1997), s. 7-30.
- [«]
Zob. G. Alberigo, L'ecclesiologia del Concilio di Trento, Herder - Roma, 1964, [przedruk z "Rivista di storia della chiesa in Italia", 18(1964), nr 2,s. 227-242; G. Ermini, Potest? del papa nel '600, secondo G.B. De Luca, "Nuova Rivista Storica" 63(1979) s. 434-443; S. ?wieżawski Eklezjologia pó?nego średniowiecza na rozdrożu, Kraków 1990; K. Ganzer, L'ecclesiologia del concilio di Trento, w: Il concilio di Trento nella prospettiva del terzo millennio (Atti del convegno tenuto a Trento il 25-28 settembre 1995), a cura di G. Alberigo e I. Rogger, (Istituto di Scienze Religiose in Trento - Collana 'Religione e Cultura', n. 10), [Brescia 1997], s. 154-171.
- [«]
Zob. m.in. H. Jedin, Girolamo Seripando. Sein Leben und Denken im Geisteskampf des 16. Jahrhunderts, t. I-II, Würzburg 1937 ss. XVI,490,XVII,683(=Cassiacum II-III) [byla to to habilitacja przedłożona w wydz teol 1930 r. we Wrocławiu]; tenże, Gasparo Contarini e il contributo veneziano alla riforma cattolica, w: La Civiltá del Rinascimento, Firenze 1958 s. 103-124;M. Bendiscioli, S. Carlo Borromeo e la Riforma cattolica, w: Studi e materiali di storia delle regioni. Studi in onore di A. Pincherle, Roma 1967, s. 53-77; P. Prodi, Charles Borromé, archev?que de Milan et la papauté, "Revue HE" 62(1967), s. 379-411; G. Alberigo, Carlo Borromeo come modello di vescovo nella Chiesa posttridentina, "Rivista storica italiana" 79(1967), s. 1031-1052; tenże, Karl Borromäus. Geschichtliche Sensibilität und pastorales Engagement, Münster 1995, ss. 84 (=Kath. Leben und Kirchenreform im Zeitalter d. Glaubensspaltung, 55); A. Marranzini, Il card. Seripando proclamatore del Vangelo, La Civilt? Cattolica" 145(1994) nr 3, s. 135-147;
-
- [«]
Zob. H. D. Wojtyska, Acta Nuntiaturae Polonae. De fontibus eorumque investigatione et editionibus. Instructio ad editionem. Nuntiorum series chronologica, (dalej - ANP), t. 1, s. 347-348.
- [«]
Zob. J. Kopiec, Nuncjusze papiescy o Senacie rzeczypospolitej, w: Senat w Polsce, red. K. Matwijowski, J. Pietrzak, Warszawa 1993, s.150.
- [«]
Konieczność i niezbędność korzystania z metody prozopograficznej wbadanaich naukowych opartych na katach nuncjatur postuluje Wolfgang Reinhard (zob. Nuntiaturberichte für die deutsche Geschichtswissenschaft? Wert und Verwertung eines Editions unternehmens, w: Kurie und Politik. Stand und Perspektiven der Nuntiatur berichtsforschung, Hrsg. von Alexander Koller, Tübingen 1998 (Bibliothek des Deutschen Historischen Instituts in Rom, Bd. 87), s. 208-225) W naszym bardzo ograniczonym zakresie wykorzystamy najnowszy katalog nuncjuszów opracowany przez Henryka Damiana Wojtyskę. Zob. tenże, Nuntiorum series chronologica, ANP t. 1, s. 241-261. Zob. także T. Fitych, PORTRET ZBIOROWY NUNCJUSZA POLSKIEGO w kontekście rozwoju dyplomacji watykańskiej XVII w. (artykuł złożony do druku).
- [«]
Mamy tu na uwadze takich nuncjuszów jak: Cosimo de Torrs (1621-1622), Antonio Santacroce (1627-1630), Mario Filonardi (1635-1643) i Giovanni de Torres (1645-1652).
- [«]
Zob. T. Fitych, Kariera kurialna i dyplomatyczna do roku 1614 Giovanniego Battisty Lancellottiego nuncjusza apostolskiego w Polsce w latach 1622-1627, w: Słowo nieskowane, Księga Jubileuszowa dla ks. Jana Kruciny, red. A. Nowicki, J. Tyrawa, Wrocław 1998, s. 661-672 tenże,POCZ?TKI MISJI DYPLOMATYCZNEJ Giovanniego Battisty Lancellottiego, 31-szego nuncjusza apostolskiego w Polsce (1622-1627), "Roczniki Teologiczne" 46(1999) z. 4, s. 79-118.
- [«]
Zob. T. Fitych, KRĄG RODZINNY Giovanniego Battisty Lancellottiego, 31-szego nuncjusza apostolskiego w Polsce,"Roczniki Teologiczne KUL" 47(2000) z. 4, s. 81-112.
- [«]
Szerzej na ten temat - zob. T. Fitych, Problematyka kościelna w korespondencji i dokumentach Giovanniego Battisty Lancellottiego posła papieskiego w Polsce w latach 1622-1627(złożono do druku).
- [«]
Zob. W. Müller, Diecezje w okresie potrydenckim, w: Kościół w Polsce, t. 2 : wieki XVI-XVIII, red. J. Kłoczowski, [Kraków 1969], s.43; tenże, L'épiscopat polonais ? l'epoque posttridentine, "Miscellanea Historiae Ecclesiasticue" VIII(1987) fas. 72, s. 373-382.
- [«]
Zob. m. in. Jedin Hubert, Nuntiaturberichte und Durchführung des Konzils von Trient, in: QFIAB 53/1973, s. 180-213; Müller Gerhard, Die Bedeutung der Nuntiaturberichte für die Kirchengeschichte, in: QFIAB 53/1973, s. 168-179; Müller Gerhard, Nuntiaturberichte aus Mittel- und Osteuropa, in: QFIAB 57/1977, s. 163-198; Lutz Georg, Die Bedeutung der Nuntiaturberichte für europäische Geschichtsforschung und Geschichtschreibung, in: QFIAB 53/1973, s. 152-167, tenże, Glaubwürdigkeit und Gehalt von Nuntiaturberichten, tamże s. 227-275; P. Schmidt, 100 Jahre Forschung zur päpstlichen Politik und Diplomatie (1500-1800). Ein wissenschaftliches Panorama, Kurie und Politik. Stand und Perspektiven der Nuntiaturberichtforschung, A. Koller (wyd.), w: Bibliothek de Deutschen Historischen Instituts in Rom, Bd. 87, Tübingen 1998, s.395-412.
- [«]
Zob. ANP, t. 18/1: Francoscus Simonetta (1606-1612), vol. 1: (21 VI 1606 - 30 IX 1607), ed. A. Tygielski Romae 1990; t. 22/1: Giovanni Battista Lancellotti (1622-1627), vol. 1: (22 XI 1622 - 31 XII 1623) in quo publicantur etiam documenta internuntii Antonii Francisci Cirioli (12 XI 1622 -29 IV 1623), ed. T. Fitych, Polska Akademia Umiejętności - Kraków 2001 ANP t. 23/1 Antonius Santa Croce (1627-1630) vol 1.: (1 III 1627-29VII 1628), ed. H. Litwin Romae1996; ANP, t. 24/1: Honoratus Visconti (1630-1636), vol. 1: (20 IV-1630 - 31 VII 1631), ed.A. Biliński Romae 1992. Ponadto zob. T. Fitych, Całościowe zestawienie ?ródeł nuncjatury Giovanniego Battisty Lancellottiego posła papieskiego w Polsce w latach 1622-1627, w: Służcie Panu z weselem. Księga pamiatkowa ku czci kard. Henryka Gulbinowicza...), red. ks. Ignacy Dec, t. 2: W służbie teologii, Wrocław 2000, s. 137-180.
- [«]
Zob. m. in. T. Fitych, Charakterystyka biskupów polskich w okresie nuncjatury Giovanniego Battisty Lancellottiego i Onorato Viscontiego (lata 1622 -1636), "Częstochowskie Studia Teologiczne"
- [«]
Potwierdzają to prace W. Müllera, A. Sucheni-Grabowskiej, A. Wyczańskiego i A. Mączaka, ostatnio poszerzone badaniami K. Chłapowskiego zob., Elita senatorsko-dygnitarska, s.154; H. Wisner, Rozdawnictwo i sprzedaż urzędów w czasach Zygmunta III, PHis, t. 61, 1970, s. 445-451.
- [«]
W zestawieniu A.f do A.i opieramy się tu w dużej mierze na szczególowej analizie instrukcji początkowej nuncjusza O. Viscontiego, jaką zrealizował WojciechTygielski, zob. tenże, Z Rzymu do Rzeczypospolitej: studia z dziejów nuncjatury apostolskiej w Polsce, XVI-XVII w., Warszawa 1992 (Rozprawy [Wydawnictwa Fundacji "Historia pro Futuro"]; 2), s. 262-267.
- [«]
Zob. M. Banaszak, T. Glemma, Przyjęcie reformy, w: Historia Kościoła w Polsce, red. B. Kumor, Z. Obertyński, t. 1 : do roku 1764. Cz. 2 : od roku 1506, Poznań 1974, s. 179; W. Müller, Diecezje w okresie potrydenckim, w: Kościół w Polsce, red. J. Kłoczowski, t. 2 : wieki XVI-XVIII, Kraków 1969, s. 116-125; 163.
- [«]
Zob. Relacje nuncjuszów apostolskich i innych osób o Polsce, (wyd.) E. Rykaczewski, t. 2, Berlin-Poznań 1864.
- [«]
Zob. m. in. H. D. Wojtyska, Król i nuncjusz, w: Studia i Materiały, Rzym 1972, 43-68 .
- [«]
Zob. J. Pietrzak, Nuncjusz Cosmas de Torres w Polsce (1621-1622), SKHS, r. 30, 1975, 248-249.
- [«]
Zob. ANP, t. 1, s. 347-348.
- [«]
A. Filipczak-Kocur, Senatorowie i posłowie koronni na sejmie 1607 roku, "Przegląd Historyczny" t. 76 (1985) n. 2, s. 292-293.
- [«]
Zob. J. Biliński, Sejm z roku 1611, Wrocław 1970, s. 220-221.
- [«]
Zob. J. Biliński, Dwa sejmy z roku1613, Wrocław 1984, s. 244.
- [«]
Zob. W. Tygielski, Z Rzymu, s. 261 i 281.
- [«]
Zob. T. Fitych, Korespondencja internuncjusza audytora Antonio Francisco Cirioli z Sekretariatem Stanu w przededniu sejmu zwyczajnego zwołanego w Warszawie w 1623 roku (edycja listów od 26 XI 1622 do 24 I 1623), "Folia Historica Cracoviensia" 6(1999), s. 111-128; [Cz. II. edycja listów od 26 XI 1622 do 24 I 1623), "Folia Historica Cracoviensia" 7(2000), s. 81-105, nr 5-28.
- [«]
Zob. Orginał (dalej - Or).: Biblioteka Watykańska (dalej - BV), Barb.Lat. 6583 f. 60r, 65,71rv, 76v, 96r-97v.
- [«]
Zob. Regestr (dalej - Reg.): Archiwum Watykańskie (dalej - AV), Nunz.Pol. 174A f. 7rv, z datą 2 XII 1623.
- [«]
Zob.Or.: BV, Barb.Lat. 6583 f. 137r, 143v.
- [«]
W okresie 1600-1655 zwołanych zostało 54 sejmów, a w tym aż 34 zwyczajne, 14 nadzwyczajnych oraz 2 konwokokacyjne, 2 elekcyjne i 2 koronacyjne; przy czym nadal 11 znich czeka na opracowanie.
- [«]
Zob. J. Dorobisz, Uczestnicy sejmu nadzwyczajnego z 1624 roku, w: Zeszyty Naukowe WSP w Opolu, t. Historia 27, Opole 1990, s. 136.
- [«]
Zob. J. Pietrzak, W przygaszonym blasku wiktorii chocimskiej: sejm w 1623 r., Wrocław 1987, s. 64.
- [«]
Tamże, s. 129-137.
- [«]
Zob. J. Dorobisz, Uczestnicy sejmu nadzwyczajnego z 1624 roku, w: Zeszyty Naukowe WSP w Opolu, t. Historia 27, Opole 1990, s. 136-137.
- [«]
Zob. J. Dorobisz, Sejm nadzwyczajny, s. 85.
- [«]
Zob. J. Kwak, Sejm warszawski 1626 roku, Opole 1985, s. 121, 127-129.
- [«]
Zob. J. Seredyka, Sejm w Toruniu z 1626 roku, Wrocław 1966 (Prace Opolskiego Tow. Przyjaciół Nauk Wydz. Nauk Hist.), s. 66-68.
- [«]
Zob. J. Seredyka, Sejm w Toruniu z 1626 roku, s. 161-162.
- [«]
Zob. Or.: BV, Barb.Lat. 6583 f. 138r-139r, 147v; Reg.:AV, Nunz.Pol. 174A f. 19v.
- [«]
Zob.Or.: BV, Barb.Lat. 6583 f. 127r-129r.
- [«]
Zob. J. Dorobisz, Sejm nadzwyczajny, s. 26-27.
- [«]
Zob. J. Kwak, Sejm warszawski 1626 roku, s. 68.
- [«]
Tamże s. 68-69.
- [«]
Zob. J. Seredyka, Sejm w Toruniu z 1626 roku, s. 66 i 70-71..
- [«]
Tamże, s. 74.
- [«]
Tamże, s. 83.
- [«]
Tamże, s. 87.
- [«]
Zob. Reg.:AV, Nunz. Pol. 174A f. 20 v-21r.
- [«]
Zob. J. Seredyka, Sejm w Toruniu z 1626 roku, s. 120-124.
- [«]
Zob. Or.: BV, Barb.Lat. 6582, f. 76rv z datą 3 II 1623.
- [«]
Zob. Or.: BV, Barb.Lat. 6582, f. 79rv.
- [«]
Zob. Or.: BV, Barb.Lat. 6582, f. 91rv.
- [«]
Zob. J. Pietrzak, W przygaszonym blasku, s. 105-107.
- [«]
Zob. tamże, s. 103-105.
- [«]
Mowa tu o konsultacjach, jakie przeprowadził marszałek poselski J. Sobieski. Zob. tamże, s. 108.
- [«]
Zob. tamże, s. 109-110.
- [«]
Pretensje tego typu sformułował m.in.sejmik średzki, różański, brzesko-kujawski, inowrocławski i wołyński. Szlachta województw poznańskiego i kaliskiego domagała się m.in., aby duchowni nie kupowali dóbr szlacheckich i nie inkorporowali ich do dóbr kościelnych oraz aby spory między duchowieństwem a szlachtą rozstrzygały sejmy krajowe, bez możliwości apelacji do Rzymu. Ponadto sejmiki prószowicki i łęczycki domagały się przywilejów Akademii Krakowskiej, a więc wykluczały możliwość założenia w Krakowie akademii jezuickiej. Zob. J. Pietrzak, W przygaszonym blasku, s. 56.
- [«]
Zob. J. Dorobisz, Sejm nadzwyczajny, s. 69.
- [«]
Zob. J. Kwak, Sejm warszawski 1626 roku, s. 113-114.
- [«]
Zob. J. Seredyka, Sejm w Toruniu z 1626 r., s. 127, 130-131.
- [«]
Tamże, s. 148-149.
- [«]
Zob. tamże, s. 100-103.
- [«]
Zob. tamże, s. 123-124.
- [«]
Zob. J. Dorobisz, Uczestnicy sejmu, s. 142-143.
- [«]
Pełny skład osobowy opublikował J. Dorobisz, zob. tenże, Sejm nadzwyczajny, s. 86.
- [«]
Nuncjusz Lancellotti w relacji z 22 II awizował o fakcie powołania komisji do spraw obrony państwa, którą ukonstytuowano 15 II, ale jego zdaniem składała się ona z 6 senatorów i 6 posłów. Zob. Or.: BV, Barb.Lat. 6583 f. 127r-129r.
- [«]
Zob. J. Kwak, Sejm warszawski 1626 roku, s. 103-106.
- [«]
Tamże, s. 107.
- [«]
Zob. J. Seredyka, Sejm w Toruniu z 1626 r., s. 102.
- [«]
Tamże, s. 317-319.