Kongregacja Wychowania Chrześcijańskiego
Persona humana
SPIS TREŚCI
  • WSTĘP
  • ROZDZIAŁ I KOŚCIÓŁ MA OBOWIĄZEK INTERWENCJI
  • ROZDZIAŁ II GODNOŚĆ CZŁOWIEKA A POSZANOWANIE PRAWA NATURALNEGO I OBJAWIENIA
  • ROZDZIAŁ III STAŁE NAUCZANIE KOŚCIOŁA
  • ROZDZIAŁ IV STOSUNKI PRZEDMAŁŻEŃSKIE
  • ROZDZIAŁ V STOSUNKI HOMOSEKSULANE
  • ROZDZIAŁ VI ONANIZM CIĘŻKIM NARUSZENIEM MORALNOŚCI
  • ROZDZIAŁ VII "WYBÓR PODSTAWOWY" A "GRZECH CIĘŻKI"
  • ROZDZIAŁ VIII POZYTYWNE WARTOŚCI CZYSTOŚCI
  • ROZDZIAŁ IX ASCEZA CHRZEŚCIJAŃSKA
  • ROZDZIAŁ X OBOWIĄZKI BISKUPÓW, RODZICÓW, WYCHOWAWCÓW

    ONANIZM CIĘŻKIM NARUSZENIEM MORALNOŚCI

     9.  Dziś często podaje się w wątpliwość lub otwarcie zaprzecza, tradycyjnej nauce Kościoła katolickiego, według której masturbacja stanowi poważne nieuporządkowanie w dziedzinie moralnej. Psychologia i socjologia - powiada się - wskazuje, że zwłaszcza u młodzieży masturbacja jest powszechnym elementem dojrzewania seksualnego, wobec czego nie ma w niej rzeczywistej i ciężkiej winy jak tylko w wypadku, gdyby ktoś rozmyślnie oddawał się samotnie przyjemności zamknięcia się w sobie samym ("ipsacja"); w tym mianowicie wypadku czyn całkowicie przeciwstawia się wspólnocie miłości pomiędzy osobami różnej płci, a o tej właśnie wspólnocie stwierdza się, że jest właściwym celem życia seksualnego.

    Taki jednak pogląd sprzeciwia się i nauce i praktyce duszpasterskiej Kościoła katolickiego. Bez względu na wartość niektórych uzasadnień o charakterze biologicznym lub filozoficznym, jakimi czasem posługiwali się teolodzy, w rzeczywistości zarówno Urząd Nauczycielski Kościoła - przy niezmiennej tradycji - jak i moralne wyczucie chrześcijan bez wątpliwości stanowczo utrzymują, że masturbacja jest aktem wewnętrznie i poważnie nieuporządkowanym20 . Zasadnicza podstawa tej prawdy leży w tym, że bez względu na motyw działania, świadomy i dobrowolny użytek władzy seksualnej poza prawidłowym pożyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się jej celowi. Brakuje tu bowiem relacji seksualnej, jakiej domaga się porządek moralny; takiej mianowicie, która urzeczywistnia "w kontekście prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddawania się sobie i przekazywania życia ludzkiego"21 . Do tej zatem prawidłowej relacji należy odnieść ocenę wszelkiej świadomej i dobrowolnej działalności seksualnej. Chociażby nie dało się ustalić, że Pismo święte potępia ten grzech wyraźnie, jednak słusznie tradycja Kościoła pojęła, że w Nowym Testamencie odrzuca się go tam, gdzie mowa o "nieczystości" lub o "niewstydliwości", czy innych występkach przeciwnych czystości i powściągliwości.

    Badania socjologiczne mogą zapewne pokazać rozmiary tego wypaczenia w zależności od branego pod uwagę zróżnicowania lokalnego, ludności, czasu i innych okoliczności; w ten sposób zbiera się dane faktyczne. Jednak fakty nie tworzą kryterium, z pomocą którego można by oceniać godziwość czynów ludzkich22 . Rozmiary zjawiska masturbacji trzeba oczywiście rozpatrywać w świetle wrodzonej człowiekowi słabości pochodzącej z grzechu pierworodnego, a także w związku z utratą wrażliwości na Boga, z zepsuciem obyczajów wskutek komercjalności występków, z nieskrępowaną swobodą tylu widowisk i publikacji, jak również z zapominania o wstydzie będącym stróżem czystości.

    Dzisiejsza psychologia dostarcza w sprawie masturbacji licznych ważnych i pożytecznych wskazówek, w oparciu o które należy wydawać bardziej właściwy sąd o odpowiedzialności moralnej i odpowiednio kierować działalnością duszpasterską. Psychologia może też dopomóc do zrozumienia, w jakiej mierze niedojrzałość młodzieńczego wieku - niekiedy przeciągająca się poza ten wiek - lub brak równowagi psychicznej, czy też nabyte przyzwyczajenie mogą zaważyć na sposobie działania człowieka, zmniejszając dobrowolność czynów i sprawiając, iż subiektywnie nie zawsze zaciąga się ciężką winę. Jednak w ogólności nie powinno się domniemywać braku poważnej odpowiedzialności; jeśli to ma miejsce, to kwestionuje się u ludzi samą możność działania w sposób moralny.

    W samym zaś posługiwaniu duszpasterskim, celem wydania słusznego osądu w poszczególnych wypadkach, winno się oceniać cały normalny sposób działania konkretnej osoby, nie tylko co do praktykowania miłości i sprawiedliwości, lecz także co do wysiłku, z jakim zachowuje ona przykazanie czystości. Przede wszystkim więc należy przekonać się, czy zostały zastosowane niezbędne środki, zarówno przyrodzone, jak i nadprzyrodzone, jakie asceza chrześcijańska na podstawie swego wielowiekowego doświadczenia zaleca dla opanowania pożądliwości i osiągnięcia postępu w cnocie.

    PRZYPISY:

    1. [«] Por. Leon IX, List Ad splendidum nitentis, 1054: DS 687-688; Dekret Świętego Oficjum, 2 marca 1679: DS 2149; Pius XII, Przemówienie z 8 października 1953: AAS 45(1953), ss. 677-678; z 19 maja 1956: AAS 48(1956), ss. 472-473.
    2. [«] Gaudium et spes, n. 51: AAS 58(1966), s. 1072.
    3. [«] "Jeśli badania socjologiczne są przydatne do lepszego poznania mentalności ludzi danego miejsca, trosk i potrzeb tych, którym głosimy słowo Boże, jak również sprzeciwów wobec niego ze strony współczesnego rozumu ludzkiego idącego za rozpowszechnionym poglądem, że poza nauką nie istnieje żadna inna postać wiedzy, to wnioski z tego rodzaju badań nie mogą stanowić sądu, czyli - jak się mówi - kryterium prawdy, nabierającego mocy normatywnej" (Paweł VI, Adhortacja apostolska Quinque iam anni, 8 grudnia 1970: AAS 63(1971), s. 102).

    ROZDZIAŁ V. STOSUNKI HOMOSEKSULANE NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU ROZDZIAŁ VII. "WYBÓR PODSTAWOWY" A "GRZECH CIĘŻKI"
    POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU INNE ENCYKLIKI Kongregacja Wychowania Chrześcijańskiego, Persona humana