2 KSIĘGA KRÓLEWSKA
Rozdział: |1|2|3|4|5|6|7|8|9|10| |11|12|13|14|15|16|17|18|19|20| |21|22|23|24|25|

CUDA ELIZEUSZA

Oliwa wdowy

1 Pewna kobieta spośród żon uczniów proroków wołała do Elizeusza tymi słowami: "Twój sługa a mój mąż umarł. A ty wiesz, że twój sługa bał się Pana. Lecz lichwiarz przyszedł, aby zabrać sobie dwoje moich dzieci na niewolników". 2 Elizeusz zaś rzekł do niej: "Co mógłbym uczynić dla ciebie? Wskaż mi, co posiadasz w mieszkaniu?" Odpowiedziała: "Służebnica twoja nie posiada niczego w mieszkaniu poza garncem oliwy". 3 On zaś rzekł: "Idź, pożycz sobie z zewnątrz naczynia od wszystkich sąsiadów twoich, naczynia puste, i to nie mało. 4 Następnie wrócisz, zamkniesz drzwi za sobą i za synami i będziesz nalewała do tych wszystkich naczyń, a wypełnione odstawisz". 5 Odeszła więc od niego <i postąpiła w ten sposób>. Następnie zamknęła drzwi za sobą i za swoimi synami. Ci jej donosili naczynia, a ona nalewała. 6 Kiedy wypełniły się naczynia, rzekła do syna swego: "Przynieś mi jeszcze naczynie!" Odpowiedział jej: "Już nie ma naczyń". Wtedy oliwa przestała płynąć. 7 Poszła więc kobieta oznajmić mężowi Bożemu, który powiedział: "Idź, sprzedaj oliwę, zwróć twój dług, z reszty zaś żyjcie ty i twoi synowie!"

Elizeusz i Szunemitka

8 Pewnego dnia Elizeusz przechodził przez Szunem. Była tam kobieta bogata, która zawsze nakłaniała go do spożycia posiłku. Ilekroć więc przechodził, udawał się tam, by spożyć posiłek. 9 Powiedziała ona do swego męża: "Oto jestem przekonana, że świętym mężem Bożym jest ten, który ciągle do nas przychodzi. 10 Przygotujmy mały pokój górny, obmurowany, i wstawmy tam dla niego łóżko, stół, krzesło i lampę. Kiedy przyjdzie do nas, to tam się uda". 11 Gdy więc pewnego dnia Elizeusz tam przyszedł, udał się do górnego pokoju i tamże położył się do snu. 12 I powiedział do Gechaziego, swojego sługi: "Zawołaj tę Szunemitkę!" Zawołał ją i stanęła przed nim. 13 Rzekł do niego: "Proszę, powiedz jej: Oto podjęłaś dla nas te wszystkie starania. Co można uczynić dla ciebie? Czy można przemówić słowo za tobą do króla lub do dowódcy wojska?" Odpowiedziała: "Ja mieszkam pośród swego ludu". 14 Mówił dalej: "Co więc można uczynić dla niej?" Odpowiedział Gechazi: "Niestety, ona nie ma syna, a mąż jej jest stary". 15 Rzekł więc: "Zawołaj ją!" Zawołał ją i stanęła przed wejściem. 16 I powiedział: "O tej porze za rok będziesz pieściła syna". Odpowiedziała: "Ach, <mężu Boży>, panie mój! Nie oszukuj służebnicy twojej!" 17 Potem kobieta poczęła i urodziła syna o tej samej porze, po roku, jak jej zapowiedział Elizeusz.
18 Chłopiec dorastał. Pewnego dnia wyszedł do swego ojca, do żniwiarzy 19 i odezwał się do ojca: "Moja głowa! Moja głowa!" On zaś rozkazał słudze: "Zabierz go do matki!" 20 Zabrał go i zaprowadził do jego matki. Pozostał on na jej kolanach aż do południa i umarł. 21 Wtedy weszła ona i położyła go na łóżku męża Bożego, zamknęła za sobą drzwi i wyszła. 22 Zawołała swego męża mówiąc: "Przyślij mi - proszę - jednego ze sług z jedną oślicą. Pobiegnę do męża Bożego i wrócę". 23 Odpowiedział: "Czemu wyruszasz do niego dzisiaj? Nie ma ani nowiu, ani szabatu". Odrzekła: "Bądź spokojny!" 24 Osiodłała oślicę i rzekła do sługi swego: "Prowadź, idź! Nie zatrzymuj mnie w drodze, aż ci rozkażę". 25 Wyruszyła i dotarła do męża Bożego na górze Karmel. Kiedy mąż Boży ujrzał ją z daleka, rzekł do sługi swego, Gechaziego: "Oto owa Szunemitka. 26 Teraz więc biegnijże na jej spotkanie i zapytaj ją: Czy dobrze ci się powodzi? Czy powodzi się twojemu mężowi? Czy powodzi się twojemu dziecku?" Odpowiedziała: "Powodzi się".
27 Kiedy przyszła do męża Bożego na górę, ujęła go za nogi. A Gechazi zbliżył się, żeby ją odsunąć. Lecz mąż Boży powiedział: "Zostaw ją, bo dusza jej w smutku pogrążona, a Pan ukrył to przede mną i nie oznajmił mi". 28 Ona zaś rzekła: "Czy ja prosiłam pana mojego o syna? Czyż nie powiedziałam: Nie oszukuj mnie?"
29 Wtedy [Elizeusz] powiedział Gechaziemu: "Przepasz biodra, weź laskę moją w dłoń, a idź! Jeżeli spotkasz kogo, nie pozdrawiaj go; a jeżeli kto ciebie pozdrowi, nie odpowiadaj mu. I położysz laskę moją na chłopcu". 30 Lecz matka chłopca rzekła: "Na życie Pana i na twoje życie: Nie opuszczę cię!" Wtedy Elizeusz wstał i poszedł za nią. 31 Gechazi zaś wyprzedził ich i położył laskę na chłopcu, lecz nie było ani głosu, ani znaku życia. Gechazi więc wrócił do niego i oznajmił mu, mówiąc: "Chłopiec się nie obudził". 32 Elizeusz wszedł do domu, a oto na jego własnym łóżku chłopiec leżał martwy. 33 Wszedł, zamknął drzwi za sobą i za nim, i modlił się do Pana. 34 Następnie wszedł [na łóżko], rozciągnął się na dziecku, położył twarz swoją na jego twarzy, oczy swoje na jego oczach, dłonie swoje na jego dłoniach - i pochylony nad nim pozostawał, tak iż się rozgrzało ciało chłopca. 35 Znowu chodził po domu tam i z powrotem, wchodził [na łóżko] i pochylał się nad nim. Wtedy chłopiec ziewnął siedem razy i otworzył oczy. 36 On zaś zawołał Gechaziego, mówiąc: "Zawołaj tę Szunemitkę!" Kiedy ją zawołał, a przyszła do niego, powiedział: "Zabierz twojego syna!" 37 Weszła, upadła do jego stóp i oddała mu pokłon aż do ziemi, następnie zabrała swojego syna i odeszła.

Zatruta strawa

38 Elizeusz wrócił do Gilgal. A głód był w kraju. Gdy uczniowie proroków siedzieli przed nim, rzekł do sługi swego: "Wstaw wielki kocioł i ugotuj polewkę dla uczniów prorockich".
39 Jeden zaś wyszedł na pole, aby nazbierać jarzyn. Znalazł dziką roślinę i narwał z niej pnączy dzikich kolokwint napełniając nimi swój płaszcz. Wrócił i nakroił ich do kotła z polewką, bo ich nie znano. 40 Następnie podał ludziom do spożycia. Gdy tylko skosztowali polewki, krzyknęli: "Śmierć jest w kotle, mężu Boży!" i nie mogli jeść. 41 On zaś powiedział: "Przynieście więc mąki!" I wsypał ją do kotła, mówiąc: "Rozlej ludziom i niech jedzą!" I już nie było nic trującego w kotle.

Rozmnożenie chleba

42 Pewien człowiek przyszedł z Baal-Szalisza, przynosząc mężowi Bożemu chleb z pierwocin, dwadzieścia chlebów jęczmiennych i świeżego zboża w worku. On zaś rozkazał: "Podaj ludziom i niech jedzą!" 43 Lecz sługa jego odrzekł: "Jakże to rozdzielę między stu ludzi?" A on odpowiedział: "Podaj ludziom i niech jedzą, bo tak mówi Pan: Nasycą się i pozostawią resztki". 44 Położył więc to przed nimi, a ci jedli i pozostawili resztki - według słowa Pańskiego.

POPRZEDNI ROZDZIAŁ (2 Krl 3) NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU (2 Krl 4) NASTĘPNY ROZDZIAŁ (2 Krl 5)
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU PISMO ŚWIĘTE