KSIĘGA IZAJASZA
Rozdział: |1|2|3|4|5|6|7|8|9|10| |11|12|13|14|15|16|17|18|19|20| |21|22|23|24|25|26|27|28|29|30| |31|32|33|34|35|36|37|38|39|40| |41|42|43|44|45|46|47|48|49|50| |51|52|53|54|55|56|57|58|59|60| |61|62|63|64|65|66|

Sprawiedliwy król mesjański

1 Oto król będzie panował sprawiedliwie
i książęta rządzić będą zgodnie z prawem;
2 każdy będzie jakby osłoną przed wichrem
i schronieniem przed ulewą,
jak strumienie wody na suchym stepie,
jak cień olbrzymiej skały na spieczonej ziemi.
3 Wówczas nie będą przyćmione oczy patrzących,
uszy słuchających staną się uważne.
4 Serca nierozważnych zrozumieją wiedzę,
a język jąkałów przemówi wyraźnie.
5 Nie będzie już głupi zwany szlachetnym,
ani krętacz mieniony wielmożnym.

Kontrast między głupim a szlachetnym

6 Bo głupi wygłasza niedorzeczności
i jego serce obmyśla nieprawość,
żeby się dopuszczać bezbożności
i głosić błędy o Panu,
żeby żołądek głodnego pozostawić pusty
i spragnionego pozbawić napoju.
7 Co do krętacza, to złe są jego krętactwa;
knuje on podstępne sposoby,
by zgubić biednych słowami kłamstwa,
chociaż ubogi udowodni swe prawo.
8 Szlachetny zaś człowiek zamierza rzeczy szlachetne
i trwa statecznie w szlachetnym działaniu.

Do bezmyślnych kobiet

9 Kobiety beztroskie, wstańcie,
słuchajcie mego głosu!
Dziewczęta zbyt pewne siebie,
dajcie posłuch mej mowie!
10 Za rok i kilka dni
zadrżycie, pewne siebie,
bo winobranie się skończyło,
zbiorów już nie będzie.
11 Lękajcie się, beztroskie!
Zadrżyjcie, pewne siebie!
Rozbierzcie się i obnażcie,
przepaszcie [worem] biodra!
12 Bijcie się w piersi
nad losem pól rozkosznych,
nad owocodajną winnicą;
13 nad ziemią mojego ludu,
gdzie wschodzą ciernie i głogi,
nad wszystkimi domami radości,
nad wesołym miastem.
14 Bo pałac jest opustoszały,
hałaśliwe miasto wyludnione;
Ofel i Strażnica stały się
jaskiniami na zawsze:
uciechą dzikich osłów,
pastwiskiem stad.

Zbawienie od Pana

15 Wreszcie zostanie wylany na nas
Duch z wysokości.
Wtedy pustynia stanie się sadem,
a sad za las uważany będzie.
16 Na pustyni osiądzie prawo,
a sprawiedliwość zamieszka w sadzie.
17 Dziełem sprawiedliwości będzie pokój,
a owocem prawa - wieczyste bezpieczeństwo.
18 Lud mój mieszkać będzie w stolicy pokoju,
w mieszkaniach bezpiecznych,
w zacisznych miejscach wypoczynku,
19 choćby las został powalony,
a miasto było bardzo poniżone.
20 Szczęśliwi! Wy siać będziecie nad każdą wodą,
puszczając wolno woły i osły.

POPRZEDNI ROZDZIAŁ (Iz 31) NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU (Iz 32) NASTĘPNY ROZDZIAŁ (Iz 33)
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU PISMO ŚWIĘTE