KSIĘGA MICHEASZA
Rozdział: |1|2|3|4|5|6|7|

DROGA DO ZBAWIENIA

Skarga Pańska wytoczona ludowi

1 Słuchajcie, proszę, tego, co Pan powiedział:
"Stań, prawuj się wobec gór,
niech słuchają pagórki twego głosu!
2 Słuchajcie, góry sporu Pańskiego,
nakłońcie uszu, posady ziemi!
Oto Pan ma spór ze swym ludem
i oskarżać będzie Izraela.
3 Ludu mój, cóżem ci uczynił?
Czym ci się uprzykrzyłem?
Odpowiedz Mi!
4 Otom cię wywiódł z ziemi egipskiej,
z domu niewoli wybawiłem ciebie
i posłałem przed obliczem twoim
Mojżesza, Aarona i Miriam.
5 Ludu mój, wspomnij, proszę,
co zamierzał Balak, król Moabu,
a co mu odpowiedział Balaam, syn Beora?
Co było od Szittim do Gilgal -
żebyś poznał zbawcze dzieła Pańskie".

Istota prawdziwej religii

6 "Z czym stanę przed Panem,
i pokłonię się Bogu wysokiemu?
Czy stanę przed Nim z ofiarą całopalną,
z cielętami rocznymi?
7 Czy Pan się zadowoli tysiącami baranów,
miriadami potoków oliwy?
Czy trzeba, bym wydał pierworodnego mego za mój występek,
owoc łona mego za grzech mojej duszy?
8 Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre.
I czegoż żąda Pan od ciebie,
jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości
i pokornego obcowania z Bogiem twoim?"

Zachłanność możnych będzie ukarana

9 Głos Pana woła do miasta:
<A mądrością jest bać się imienia Twojego>:
"Słuchajcie rózgi i Tego, co ją ustanowił.
10 Czy mogę znieść
skarby nieprawości i efę szczupłą, przeklętą?
11 Czy usprawiedliwię szale niegodziwe,
a w worku - fałszywe ciężarki,
12 przez które bogacze jego
pełni są zdzierstwa,
a mieszkańcy jego wypowiadają kłamstwa
<i język w ich ustach jest zdradliwy?>
13 Ja sam więc zacząłem cię chłostać,
pustoszyć ciebie za twoje grzechy.
14 Będziesz jadł, lecz się nie nasycisz,
bo czczość będzie w twoich wnętrznościach.
Będziesz unosił [mienie], lecz nie zdołasz ocalić,
a co ocalisz, oddam pod miecz.
15 Będziesz siał, lecz żąć nie będziesz;
będziesz wytłaczał oliwę, lecz oliwą się nie namaścisz;
będziesz wyciskał moszcz, lecz nie będziesz pił wina.
16 Przestrzegałeś ustaw Omriego
i wszelkich praktyk domu Achaba.
Postępowaliście według ich rad,
żebym cię oddał na spustoszenie,
a mieszkańców [kraju] na pośmiewisko,
żebyście ponieśli hańbę mego ludu".

POPRZEDNI ROZDZIAŁ (Mi 5) NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU (Mi 6) NASTĘPNY ROZDZIAŁ (Mi 7)
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU PISMO ŚWIĘTE