Archetyp piekła

Archetyp piekła

Archetyp piekła

 

Historia pojęcia piekła sięga starożytności. Pierwsze znane nam wzmianki o tym miejscu pochodzą już z II wieku p. n. e. Prawie każda z religii zakłada istnienie piekła w pewnym sensie. Można wyodrębnić niektóre stałe, powtarzające się prawie w każdych wierzeniach elementy tych mrocznych zaświatów.
W zależności od tradycji można podzielić je na dwie kategorie: piekło, jako miejsce, do którego trafia każdy po śmierci, bez względu na postępowanie w życiu doczesnym, status społeczny itp; drugi rodzaj to piekło które jest przeciwieństwem nieba, czyli miejsce, gdzie trafiają potępieni, ludzie którzy za życia odstawali od społeczności, w której żyli, czyli burzyli porządek społeczny, moralny, np. homoseksualiści, mordercy, szaleńcy czy złodzieje. W wierzeniach Azteków natomiast to rodzaj śmierci, a nie postawa moralna warunkuje o tym, czy dana osoba trafi do piekła, np. trafiały tam kobiety zmarłe przy połogu, dzieci, wojownicy polegli w walce.
Według tradycji ludów Aborygenów, Mongołów czy wschodnich Turków, jak pisze George Minois w książce „Historia piekła”, aby dostać się do piekła trzeba najpierw przejść ogromne odległości, np. pustynie, góry, później zejść przez otwór do siedmiu stopni przeszkód, następnie przekroczyć most, który prowadzi do pałacu władcy piekieł, strzeżonego przez psy. Wizja ta jest dobrze znana choćby z mitologii greckiej, a niektóre jej fragmenty powtarzają się także w religiach prekolumbijskich, wczesnych wierzeniach chrześcijańskich czy celtyckich. Ogólnie praktycznie wszystkie cywilizacje umieszczają piekło we wnętrzu Ziemi, łaciński odpowiednik piekła, infernum, oznacza dokładnie „miejsce pod spodem”. Jest to ukryty, niedostępny śmiertelnikom, ponury świat podziemny.
W wielu religiach po etapie wędrówki, która jest rodzajem inicjacji, oczyszczenia, zmarły staje przed wagą, na której ważone są jego dobre i złe uczynki. Niektóre wierzenia zamiast tego mówią o sądzie nad zmarłym czy też oficjalnym odczytaniu listy przewinień. Minois w swojej książce pisze, jak to w tradycji egipskiej nieboszczyk na tym etapie odczytywał listę swoich grzechów przed 42 sędziami trybunału Ozyrysa (bóg śmierci i odrodzonego życia), w trakcie kiedy jego serce ważone było przez Anubisa. Po tym etapie następował wyrok, który skazywał duszę na potępienie lub chwałę.
Istotny jest fakt, iż potępienie nie we wszystkich religiach jest wieczne. Niektóre ludy wierzą, że życie po śmierci nie istnieje, a człowiek przeżywa piekło już za swojego życia na Ziemi. Inni wierzą w różne rodzaje piekieł, lub różne poziomy potępienia. Religie chińskie wyliczają dziewięć piekieł, natomiast w religiach skandynawskich piekło jest podzielone na dziewięć podziemnych pięter, każde kolejne głębiej w ziemi. Włoski poeta i filozof, Dante Alighieri w swoim dziele „Boska komedia” opisał dziewięć kręgów piekielnych, każdy dla innego rodzaju grzeszników.
Można zauważyć, że wizja piekła jest ściśle związana z polityką. Wyobrażenia były tym okrutniejsze im większy liberalizm moralny i obyczajowy panował w danych czasach. I tak np. w VII wieku p. n. e. w epoce asyryjskiej panował bardziej represyjny obraz życia pośmiertnego, właśnie ze względu na powszechne zepsucie i rozluźnienie moralne. W wierzeniach starożytnego Egiptu duży nacisk kładziono na rytuał odczytywania grzechów przez zmarłego. Przypomina on w swojej treści chrześcijańskie 7 grzechów głównych, np. „Nikogo nie oszukałem. Nie byłem próżniakiem. Nie dopuściłem się świętokradztwa.” W cywilizacjach, w których postawą były porządek społeczny, hierarchia klasowa i zasady pracy religia stanowiła element prawa moralnego, była kręgosłupem na którym opierał się cały system wartości danego społeczeństwa. Przestrzeganiu tego prawa pomagać miały groźby kar pośmiertnych.
Wizji piekła jest tyle ile religii na świecie, jednak istnieją elementy, które są wspólne w ogromnej większości wyznań. Pewne jest, że ludzie od wieków zastanawiają się nad tym, co dzieje się po śmierci, a pojęcie piekła służyć może tak samo kontroli jak i zachowaniu porządku i ogólnego ładu społecznego. Pytanie tylko, czy strach jest wystarczającym czynnikiem mogącym kiedykolwiek powstrzymać człowieka przed czynieniem zła?