Trzy sposoby na poprawę swojej duchowości

Duchowość – praktyczne kroki duchowe – trzy sposoby na poprawę swojego życia, gdy otwierasz się na wszelkiego rodzaju duchowe ulubione Są trzy duże obszary w moim życiu, które chciałbym poprawić, aby w przyszłości postęp duchowy był możliwy. Łączy je dwie odrębne dziedziny mojego życia – moje życie modlitewne i moja duchowość.

Zacznę od modlitewnej strony rzeczy.

Czy wiesz, że Biblia zawiera 66 ksiąg? Dwie trzecie tych książek dotyczy Boga! I nigdzie żadna z tych książek nie mówi, żeby ich nie czytać! … żadnych napomnień, żadnych ostrzeżeń, żadnych obietnic.

W takim razie dlaczego miałbym czytać każdą książkę, do której nie mam bezpośredniego fizycznego dostępu?

Dla tych z Was, którzy mieli lata (a nawet całe życie!) Osobistych trudności duchowych i emocjonalnych, skąd, jak przypuszczacie, pochodzi fizyczny dostęp – i jak często otrzymujesz ten staroświecki, zimny, czysty, konkretny obecność w twoim brzuchu, kiedy obchodzisz swój dzień, która może wskazywać, że masz wystarczająco dużo duchowych powiewów, aby dać ci duchowy ładunek do zsypu?

Oto trzy sposoby na zwiększenie świadomości duchowej, abyś mógł wykonywać wszystkie te trzy rzeczy łatwiej, konkretnie i bardziej regularnie. (Pamiętaj, że duchowość to proces, a nie coś, czego można się nauczyć, i to nie staje się „oświeconym” momentem wglądu lub zrozumienia)

W tym pierwszym przykładzie zauważyłem coś, czego mogę używać w całym moim codziennym życiu, jeśli nazywam to modlitwą, inspiracją lub służbą. Rozpoznanie tych „aliasów” jako tego, czym naprawdę są, sprawi, że ich używanie będzie bardziej płynne.

Dlatego nawigacja po tym, co chcę poprawić, polega na rozpoznaniu właściwości i funkcji modlitwy, które mają miejsce w tym samym czasie, kiedy to robię. W ten sposób może się przydać w tak wielu niezliczonych szczegółach naszego życia. Jeśli na przykład muszę słuchać – a po naturze moich codziennych myśli i uczuć rozpoznaję zalety modlitwy.

Różnica nr 2: Wewnętrzne Ty

Druga różnica polega na odkryciu wewnętrznego „ja” – duchowego życia, które jest obecne we mnie i jest tym, kim chcę być.

Często piszę o tym wewnętrznie, ale z jakiegoś powodu nie zawsze robiłem to otwarcie, a nawet świadomie.

Gdyby nie katastrofa z 11 września, nie musiałbym myśleć o tych myślach. Po pierwsze, nigdy nie zapuściłbym się w to samo pole świadomości, co ci bohaterscy podróżnicy w samolocie, których los i przekonania były tak podobne do wielu zasad, które podzielam w tej książce.

Ale dla mnie konieczne było podjęcie wysiłku, aby oddzielić się od tego, co nazywam „wiadomościami dostarczanymi przez giełdę mediów publicznych”. Wielu z tych „prezenterów” jest dobrych i zaangażowanych, ale z jakiegoś powodu nie udaje im się dostarczyć wiadomości, które mogłyby odzwierciedlać to, co naprawdę dzieje się na świecie – negatywny spis wiadomości.

Nawiasem mówiąc, niedawno dowiedziałem się, że „dziennikarze”, którzy przekazują „dobre wieści”, również nie odzwierciedlają tego, co naprawdę dzieje się na świecie, są „cichym medium” między tym, co widzi opinia publiczna, a tym, co mówią media. To dlatego opóźnienia i awarie zawsze pojawiają się w wiadomościach, gdy media myślą, że ma coś nowego do przekazania – ponieważ o wszystkim pisano z wyprzedzeniem.

Można powiedzieć, że wszedłem do tego redakcji i zażądałem od wszystkich zaangażowanych, aby napisali prawdę na antenie i podyktowali, jakie historie mają zaprezentować w wieczornych programach informacyjnych – ponieważ chciałem najwyższej jakości “ wiadomości ” odzwierciedlających opinię publiczną naprawdę zainteresowany: wyższą jakością „wiadomości”, która odzwierciedla to, czym naprawdę interesuje się opinia publiczna, jest… wyższa jakość myślenia… wyższa jakość szczęścia… i wyższa jakość życia.

Na przykład zauważyłem, że ilekroć spiker telewizyjny mówi o potężnym huraganie i serii tornad, które zniszczyły tysiące istnień, niezmiennie wspomina również o tym, jak te wydarzenia przypominają nam, że Ziemia również doświadcza. globalne ocieplenie klimatu.

Ale w moich latach – relacjonując wiadomości, które teraz dostaję przez trzy do sześciu godzin tygodniowo – ani razu nie słyszałem, żeby ktoś powiedział: „… świat robi się znacznie cieplejszy”.

Defying Tides

Nie ma nic wspanialszego w annałach ludzkiej egzystencji niż to, że to, co nazywamy głównymi porami roku, jest dokładnie tym, co nazywa je większość ludzi – wielkimi niebiańskimi świętami, gdy porównuje się Wielkanoc do Walentynek.