Feliks Koneczny - "Dzieje administracji w Polsce w zarysie"

W wieku XVII ustaliły się ostatecznie urzędy, które stanowią cechę dawnego państwa polskiego i dotrwały już aż do końca Rzpltej, charakterystyczne dla rodzaju i trybu jej administracji.

Posiadamy kompletny spis urzędników Rzpltej z roku 1613, w porządku ich hierarchicznej godności. Ponieważ pozostał porządek ten niezmieniony aż do końca, przytaczam go tutaj niemal w całości. Urzędnicy Korony i Litwy, całej tedy Rzpltej dzielą się nadal na urzędników rzędu senatorskiego i niesenatorskiego. Senatorscy są ministrowie, mianowicie po czterech z Korony i W. Księstwa; marszałek wielki, kanclerz, podkanclerzy, podskarbi. Piąty wśród nich, marszałek nadworny, zasiadał w senacie, bo się to utarło, nie mając z razu do tego właściwej podstawy prawnej. Sejm z roku 1635 zdecydował, żeby go liczyć do senatu, lecz zasiadać ma niżej podkanclerzego. Trzy lata przedtem, w roku 1632, umówili się marszałkowie koronny wielki i nadworny, żeby każdy z nich bawił przy dworze kolejno przez cztery miesiące. Ministrem został marszałek nadworny dopiero w roku 1775, aż po pierwszym już rozbiorze.

Niesenatorscy dzielą się na urzędników królestwa, ziemskich i dworskich. Urzędnicy państwowi (koronni i w tym samym porządku litewscy) są: hetman wielki, hetman polny, dowódca wojsk nadwornych, sekretarz wielki, referendarz duchowny, referendarz świecki, podczaszy, krajczy, miecznik, podskarbi nadworny, asesorzy sądów nadwornych, pisarz wielki, instygator.

Urzędnicy ziemscy: podkomorzy, chorąży, sędzia, stolnik, podczaszy, podsędek, podstoli, cześnik, łowczy, wojski, pisarz, miecznik, skarbnik.

Urzędników dworu jest katalog najdłuższy, zawiera aż 38 rubryk: podkomorzy najwyższy, podczaszowie, krajczowie, chorąży, koniuszy, kuchmistrz, woźny, podkomorzowie czyli łożniczowie, cześnik, podstoli, podkoniuszy, łowczy starszy, stolnicy, sekretarze, dworzanie właściwi, dworzanie płatni, paziowie, komornicy (pokojowcy), pisarz wielki skarbu, halabardnicy, lekarze, kapelani, pisarze skarbu, muzycy, odźwierni, straż przyboczna, stanowniczy (kwatermistrz), podwoźniczy (nad podwodami, karetami i t. p.), szafarz, piwniczny wina, trębacze, tympaniści, masztalerze, srebrowi, kucharze, rzemieślnicy, łowczowie, służba.

Podwoźniczy, dworzanie, sekretarze, paziowie i łożniczowie byli urzędnikami tak Korony, jakoteż Litwy, należeli tu i tam i nosili tytuł "królewskich".

Na Litwie odbywał się rozwój urzędów podobnież jak w Polsce, gdyż na wzór Polski. W wieku XVII dzielono na Litwie urzędników niesenatorskich na trzy kategorje: urzędników stanu Wielkiego Księstwa, urzędników dworu i powiatowych. Urzędnikami państwa byli hetmani, referendarze, podczaszy, krajczy, miecznik, chorąży, podskarbi nadworny, oboźny, łowczy, pisarze i t. d. Urzędnikami dworu litewskiego są podkomorzy nadworny, podczaszy nadworny, krajczy, chorąży, koniuszy, kuchmistrz, wozowniczy, łożniczowie, dworzanie, paziowie i t. d.

W wieku XVIII było dygnitarzy i urzędników stanu na Litwie już 18, wojskowych osobno licząc 6, a nadwornych tylko 4. Nadworni przemieniali się bowiem z czasem i w Koronie i na Litwie na urzędników Rzpltej, koronnych i wielkoksiążęcych, na urzędników stanu.

Z początkiem wieku XVIII wyrobiły się pewne zmiany w porządku wyższych urzędów - rzeczywistych i tytularnych - czyli, jak mówiono, w porządku dostojeństw (dygnitarstw) cywilnych, które w Koronie oddzielnie i oddzielnie we Wielkiem Księstwie litewskiem były następujące:

Wielki sekretarz, referendarz, podskarbi nadworny, podkomorzy, chorąży, chorążowie nadworni, miecznik, koniuszy, podkoniuszy, cześnik, krajczy, stolnik, podstoli, podczaszy, łowczy koronny i nadworny, regent, metrykant, pisarz sądowy, czterech pisarzy wielkich na Litwie, dwóch pisarzy skarbowych w Koronie, trzech pisarzy skarbowych litewskich, kustosz koron koronny i drugi litewski, instygator i podinstygatorowie. Wojskowe dostojeństwa były: hetmani wielcy i polni, pisarz polny, wielcy strażnicy, oboźni i generałowie artylerji.

Urzędnikami ziemskimi w Koronie, po powiatach, byli: podkomorzy, chorąży, sędzia, podsędek, pisarz, stolnik, podczaszy, podstoli, cześnik, łowczy, miecznik, skarbnik, wojski. Na Litwie szereg ten był dłuższy: marszałek ziemski, tywun (ciwun), horodniczy, mostowniczy, budowniczy, krajczy, koniuszy, strażnik, leśniczy, oboźny.

Urzędnikami grodu byli: starosta, podstarości, podwojewodzi w Prusiech, burgrabia, pisarz grodzki, surrogator starosty (do wyjazdów zastępca), surrogator pisarza grodzkiego, surrogator podkomorzego (do wstępnych czynności przy procesie granicznym).

Od roku 1569 organizacja senatu i izby poselskiej pozostały niemal niezmienionemi aż do r. 1764. Senatorów 136 zasiadało w oznaczonym uchwałą sejmu lubelskiego 1569 r. hierarchicznym porządku i w tejże kolei składali swe vota, a mianowicie:

l arcybiskup gnieźnieński; 2 arcybiskup lwowski; 3 biskup krakowski; 4 biskup wileński; 5 biskup kujawski; 6 b. poznański; 7 b. płocki, 8 b. warmiński; 9 b. łucki; 10 b. przemyski; 11 b. żmujdzki; 12 b. chełmiński; 13 b. chełmski; 14 b. kijowski; 15 b. kamieniecki; 16 b. inflancki; 17 b. smoleński. 18 kasztelan krakowski. 19 wojewoda krakowski; 20 woj. poznański; 21 w. wileński; 22 w. sandomierski; 23 kasztelan wileński; 24 wojewoda kaliski; 25 wojew. trocki; 26 woj. sieradzki, 27 kasztelan trocki; 28 woj. łęczycki; 29 starosta źmujdzki; 30 wojewoda brzesko-kujawski; 31 woj. kijowski; 32 woj. inowrocławski; 33 w. ruski; 34 w. wołyński; 35 w. podolski; 36 w. smoleński; 37 w. lubelski; 38 w. połocki; 39 w. bełzki; 40 w. nowogrodzki; 41 w. połocki; 42 w. witebski; 43 w. mazowiecki; 44 w. podlaski; 45 w. rawski; 46 w. brzesko-litewski; 47 w. chełmiński; 48 w. mścisławski; 49 w. malborski; 50 w. bracławski; 51 w. pomorski; 52 w. miński; 53 w. inflancki; 54 w. czernihowski; 55 kasztelan poznański; 56 kasztelan sandomirski; 57 k. kaliski; 58 k. wojnicki; 59 k. gnieźnieński; 60 k. sieradzki; 61 k. łęczycki; 62 k. żmujdzki; 63 k. brzesko-kujawski; 64 k. kijowski; 65 k. inowrocławski; 66 k. lwowski; 67 k. wołyński; 68 k. kamieniecki; 69 k. smoleński; 70 k. lubelski; 71 k. połocki; 72 k. bełzki; 73 k. nowogrodzki; 74 k. płocki; 75 k. witebski; 76 k. czerski; 77 k. podlaski; 78 k. rawski; 79 k. brzesko-litewski; 80 k. chełmiński; 81 k. mścisławski; 82 k. elbląski; 83 k. bracławski; 84 k. gdański; 85 k. miński; 86 k. inflancki; 87 k. czernihowski; 88 k. sandecki; 89 k. międzyrzecki; 90 k. wiślicki; 91 k. biecki; 92 k. rogoziński; 93 k. radomski; 94 k. zawichostski; 95 lendzki; 96 k. szremski; 97 k. żarnowski; 98 k. małogoski; 99 k. wieluński; 100 k. przemyski; 101 k. halicki; 102 k. sanocki; 103 k. chełmski; 104 k. dobrzyński; 105 k. połaniecki; 106 k. przementski; 107 k. krzywiński; 108 k. czchowski; 109 k. nakielski; 110 k. rozbirski; 111 k. biechowski; 112 k. bydgoski; 113 k. brzeziński; 114 k. kruświcki; 115 k. oświęcimski; 116 k. kamiński; 117 k. spicimirski; 118 k. inowłodzki; 119 k. kowalski; 120 k. santocki; 121 k. sochaczewski; 122 k. warszawski; 123 k. goślicki; 124 k. wiski; 125 k. raciązki; 126 k. sierpski; 127 k. wyszogrodzki; 128 k. rypiński; 129 k. zakroczymski; 130 k. ciechanowski; 131 k. liwski, 132 k. stoński; 133 k. lubaczowski; 134 k. Konar sieradzkich; 135 k. Konar łęczyckich; 136 k. Konar kujawskich.

Nadto zasiadali w senacie ministrowie, mianowicie: l Wielki marszałek koronny; 2 W. marszałek litewski; 3 Kanclerz wielki koronny; 4 takiż litewski; 5 Podkanclerzy koronny i 6 litewski; 7 Podskarbi koronny i 8 litewski; 9 marszałek nadworny koronny i 10 litewski.

W Izbie zaś poselskiej zasiadano i głosowano w następującym porządku województw, ziem i powiatów (pierwszy numer jest kolejny, drugi oznacza ilość posłów):

l Kraków 6; 2 Poznań 6; 3 Zator-Oświęcim 2; 4 Wilno 2; 5 Oszmiana 2; 6 Lida 2; 7 Wiłkomierz 2; 8 Brasław 2; 9 Sandomierz 7; 10 Kalisz 6; 11 Troki 2; 12 Grodno 2; 13 Kowno 2; 14 Upita 2; 15 Sieradz 4; 16 Wieluń 2; 17 Łęczyca 4; 18 Żmujdź 2; 19 Brześć kujawski 2; 20 Dobrzyń 2; 21 Kijów 6; 22 Inowrocław 2; 23 Lwów 2; 24 Przemyśl 2; 25 Sanok 2; 26 Halicz 6; 27 Chełm 2; 28 Wołyń 6; 29 Podole 6; 30 Smoleńsk 2; 31 Starodub 2; 32 Lublin 3; 33 Połock 2; 34 Bełz 4; 35 Nowogródek 2; 36 Słonim 2; 37 Wołkowysk 2; 38 Płock 2; 39 Witebsk 2; 40 Orsza 2; 41 Czersk 2; 42 Warszawa 2; 43 Wizna 2; 44 Wyszogród 2; 45 Zakroczym 2; 46 Ciechanów 2; 47 Łomża 2; 48 Rożan 2; 49 Liw 2; 50 Nur 2; 51 Drohiczyn 2; 52 Bielsk 2; 53 Mielnik 2; 54 Rawa 2; 55 Sochaczew 2, 56 Gostynin 2; 57 Brześć litewski 2; 58 Pińsk 2; 59 Chełmno 2; 60 Mścisław 2; 6l Malborg 2; 62 Bracław 6; 63 Gdańsk 2; 64 Mińsk 2; 65 Mozyr 2; 66 Rzeczyca 2; 67 Inflanty 6; 68 Czernihów 4.

Sejmowanie szło za pierwszych Wazów składnie i karnie, lecz poczyna się to psować za "potopu", za Jana Kazimierza. O wadach polskiego sejmowania w okresie upadku pisano tyle i tak to jest spopularyzowane, iż nie trzeba tu żadnego o tem pouczenia! Zwrócę tylko uwagę na pewien zbieg chronologiczny: W roku 1652 stało się, że sejm po raz pierwszy zerwano; jest to właśnie czas fatalnego obniżenia waluty, zepsucia pieniądza. Równocześnie rozprzęga się sejmowanie i zamykają się mennice polskie; równocześnie zjawiają się projekty rozmaite naprawy waluty i reformy sejmowania, projekty bezskuteczne; równocześnie społeczeństwo nie może sobie dać rady ze złym pieniądzem i ze złym sejmem.

Brakło teoretyków, którzyby umieli określić, gdzie źródło złego sejmowania, w czem tkwi sprężyna wadliwości. Dziś określa się to krótko i węzłowato: brak regulaminu. Obrady były chaotyczne, a wynik zależny od przygodnego często zbiegu okoliczności. Aleć... angielski parlament również nie miał regulaminu; ani głosowanie nie jest w nim dotychczas jeszcze ujęte w regulaminowy porządek! Ludzie światli i sumienni obejdą się bez regulaminu; ciemnym i niesumiennym nie zda się on na nic, a raczej nie poradzi ich głupocie i złej woli.

Przyczyna wadliwego sejmowania tkwiła przedewszystkiem w szczególnym, dziwnie rozległym zakresie działania polskiego sejmu walnego. Czemżeż ten sejm się nie zajmował! Wszakżeż zajmował się nawet wykonywaniem (nietylko urządzaniem) administracji. Faktycznie był sejm najwyższą władzą administracyjną, i to częstokroć jedyną wogóle instancją administracyjną.

W zajęciach sejmu walnego - znanych szczegółowo z Voluminów Legum - uderza niesłychana skłonność do zajmowania się wszystkiem, gubienie się w drobiazgach. Możnaby powiedzieć, że sejm polski ugrzązł na mieliźnie drobiazgowości.

Wykażę, co mam na myśli, na przykładach zaczerpniętych umyślnie z czasu, kiedy jeszcze sejmowaniu nie można zarzucić "anarchii", bo z czasów świetności niewątpliwej, z samego końca XVI wieku i z pierwszych lat XVII. Ażeby zaś można było snuć wnioski jakiekolwiek co do administracji, przykłady winny należeć do jednej i tej samej grupy. Wybierzmy sprawy komunikacyjne.

O komunikacyjne środki dbałość nie ustawała; trudno atoli opędzić się uwadze, że już wówczas zbytnio czyniono zależnemi od najwyższej władzy państwa, od sejmu walnego, szczegóły, które doskonale mogła była załatwić władza administracyjna, i to lokalna. Sejm polski rozsypywał się na drobiazgi, ugrzązł w drobnostkach (i może tez dlatego nie przeprowadził reformy państwa?).

Dla przykładu przejrzyjmy konstytucje sejmowe z lat 1590-1607, a więc z lat ośmnastu (możnaby również dobrze wybrać inne lata). W roku 1590, ustanawia sejm rewizję ceł mostowych i grobelnych,w bełzkiem i w podlaskiem województwach; te ostatnie dozwolone były na sejmie koronacyjnym ostatnim (Zygmunta III, grudzień 1587) tylko na lat trzy. W roku 1598, zajmował się sejm wiele spławami rzecznemi. Ogłoszono "wolnemi" rzeki "portowe": Wisła, Dniepr, Stryj, Styr, Narew, Dunajec, Bug, Wieprz, Tyśmienica, San, Brda, Nida, Prosna, Noteć; osobno jest mowa o Warcie, spławnej od Poznania w dół i o porcie rzeki Dźwiny. Zapadły na tymże sejmie uchwały o "budowanie mostu na rzece w Łucku" (Styr) i o "przeczyszczenie rzeki Styru", tudzież jest tam osobny "tytuł" w konstytucji sejmowej: "Oprawa mostu sądeckiego". W roku 1601 przedmiotem narad sejmowych była "tama królewska" na Bugu w Królowie. W roku 1607 uchwalono znieść cło na Dźwinie, w portach dynaburskim i kokenhuskim, a ogłoszono zarazem portowemi rzekami Niemen i Wilię; zajmowano się też sprawą oczyszczenia rzek Dźwiny i Wilji.

Konstytucje sejmowe obejmują często takie drobnostki i drobiazgi, iż nie można wyjść z podziwu, jak posłowie sejmujący mogli pozwalać zabierać sobie czas w taki sposób. Kiedy uchwala się przeczyszczenie rzeki Styru, okazuje się, że wykonają to Monwidowie z nadbrzeżnych Rzeczyc, a chodzi o to, żeby im pozwolić pobierać cło na pokrycie kosztów. Monwidowie otrzymują tedy mandat od sejmu, żeby wykonali sejmowe polecenie, a sejm zapewnia im potrzebne do tego środki. I cło i oczyszczenie rzeki są tu prawniczo akcją sejmu, z woli jego wynikającą, a Monwidowie są niejako zamiast jakich "oficjalistów". Jestto t. zw. "fikcja prawna". W rzeczywistości bowiem sejm nawet nie wiedział, gdzie te Rzeczyce, a szlachta z tamtej krainy z nad Styru pragnęła, żeby ktoś z pośród niej wziął w swe ręce przywrócenie należytej spławności Styrowi i sama podała projekt pobierania na koszta tej roboty cła - a sejm przychylił się do tego życzenia. Inicjatywa wyszła od tamtejszej szlachty, nie od sejmu, ale bez sejmu nie wolno było pobrać opłat celnych od kupców spławiających Styrem towary.

Gdyby była zozganizowana należycie administracja autonomiczna lokalna, nakładałby sobie powiat podatek powiatowy na oczyszczenie rzeki w obrębie swego powiatu; a powiat sąsiedni, widząc korzyści z ulepszonego spławu, naśladowałby ten przykład niebawem. Wypadek ten illustruje wyraziście ten stan, do jakiego doszedł rozwój administracji naszej na początku XVII wieku i zarazem stan, w którym ona niestety utknęła.

Inny ciekawy przykład mamy z ową tamą "królewską", t. j. stanowiącą własność publiczną, państwową, na Bugu we wsi Królowie. Była to własność Ostroroga. Tam w zasadzie nie wolno było robić, toteż sejm uzasadnia wyjątek i w sejmowej konstytucji zapisano, że tama ta wyjątkowo jest dopuszczalną, bo tam grobla potrzebna do celów obronnych, państwowych tedy. Z tamy będzie Ostroróg, pan gruntów nadbrzeżnych, mieć korzyść jakąś, zapewne rybołowczą, skoro nakłada się za to na niego obowiązek wpisany w konstytucję sejmową: Ostroróg musi wystawić śluzę. Co za szczegółowość! Nie mieści ona bynajmniej w sobie same tylko cechy ujemne; wszakżeż wynika ona i tutaj ze skrupulatnego poczucia prawa, z najbardziej chwalebnego poszanowania praw sejmowych, które stanowią ostoję swobód obywatelskich. Ale mamy tu zarazem klasyczny przykład, że brakowało pewnych urządzeń, któreby zdjęły z sejmu cały ten balast drobiazgów lokalnych, nie umniejszając przez to jego powagi, ani też nie grożąc obywatelstwu ukróceniem jego swobód. Obywatelstwo samo winno było wyłonić z siebie pewien dział administracji wraz z przynależną jej egzekutywą.

Mieszczanie wileńscy i kowieńscy ujęli ten moment dobrze w r. 1607. Na rzece Wilji pobierano "złotowe" na koszta jej czyszczenia. Mieszczanie tych dwóch miast oświadczyli, że biorą to na siebie, na swój koszt - i sejm "złotowe" znosi. Oni, mieszczanie, kupcy, najbardziej spławu potrzebują, oni tylko płacą opłaty celne; taniej im wyjdzie samym dbać własnym kosztem o czystość koryta rzecznego, i wolą też sami dojrzeć, żeby robota była porządnie wykonana. Tym razem konstytucja sejmowa nie wymienia żadnych osób; magistraty wileński i kowieński załatwią to już same najlepiej, kto ma co robić. Stan miejski jest autonomicznie lepiej urządzony, posiada więcej urządzeń administracji własnej, niż szlachta.

Przyjrzawszy się drobiazgowości uchwał sejmowych w sprawach dróg wodnych, nie będziemy się dziwili, gdy ją napotkamy w wielu innych materjach. Możnaby z Voluminów Legum przytaczać przykłady z najrozmaitszych działów życia ekonomicznego. Sejm wkracza w szczegóły nawet rozwozu soli po państwie! Ciągle czytuje się tytuły "O soli bydgoskiej", t. j. o dowozie soli wielickiej i podkarpackiej do państwowego magazynu w Bydgoszczy i o dalszem rozwożeniu jej stamtąd na mniejsze "komory" i składy mazowieckie, bo magazyn ów głównie dla wygody Mazowsza był urządzony. Żupnik bydgoski - postanawia konstytucja sejmu 1607 r. - ma sól sprzedawać tylko obywatelom Poznania i Kalisza, a żupnik ruski ma dbać o to, by była wystawiona na składzie we wszystkich miejscach przepisanych, t. j. po miastach mniejszych. Sejm roku 1609 zajął się szczegółowo jednym z takich składów drugorzędnych, w Sochaczewie, i rozporządził, żeby z tego magazynu zrobić jeszcze jeden uboczny, trzeciorzędny, żeby "sól sochaczewska" była także w Kamionny. Inicjatywa wyszła oczywiście od mieszkańców Kamionny i okolicy, a żupnik nie mógł spełnić ich życzenia z własnej woli; musieli więc wystarać się o uchwałę sejmową. Pole działania żupnika było za szczupłe, a nie mógł narażać się na skutki przekroczenia swej kompetencji. Według wszelkiego prawdopodobieństwa żupnicy byliby sami najlepiej pokierowali handlem i rozwozem soli, zwłaszcza gdyby im zapewnić jaki udział w zysku.

Zwraca uwagę okoliczność, czemuż nie poruczano całego szeregu czynności, o jakich w tym przeglądzie kilkunastu konstytucij sejmowych mowa, urzędom gotowym od dawien, a posiadającym nader rozległy zakres działania, mianowicie starostwom grodowym? Czyż ucierpiałby samorząd na tem, gdyby zamiast Monwida najbliższe starostwo zajmowało się oczyszczeniem Styru, a tem bardziej zamiast Ostroroga zrobieniem tamy i śluzy, zwłaszcza skoro tama była "królewska"? Według nowoczesnych pojęć egzekutywa należy do rządu, do władz państwowych. Wówczas jeszcze się nad tem nie zastanawiano. W innych krajach także dopiero dłuższe doświadczenia, zebrane z pomyłek i strat czasu i pieniędzy, doprowadzimy do zastanawiania się nad rodzajem władz, ich zakresem i rozdziałem; Polska nie miała obowiązku, żeby jej wystarczało doświadczenie krótsze!

Poprzestańmy na tych sprawach. Szczegóły ich są pouczające, mieszczą bowiem w sobie ciekawe momenty z dziejów administracji. Ani województwo, ani starostwo, ani sejmik powiatowy nie mógłżeż załatwić naprawy mostu, usypania tamy, oczyszczenia koryta rzecznego? aż sejm potrzebny do takich rzeczy?! A czyż tamą na Bugu interesował się ktoś inny, jak posłowie tego samego powiatu; czy grobla w Bełzkiem mogła zająć bliżej posłów pomorskich? Rozstrzygać o takich sprawach, mieć w nich zdanie własne może tylko ktoś, kto zna stosunki miejscowe; z czego wniosek, że sejmujący posłowie załatwiali te sprawy tak, jak je przedstawili posłowie miejscowi; nie mogło nawet być inaczej. Gdyby je załatwiał sejmik danego powiatu, byłoby to samo, a starosta byłby to może zrobił jeszcze lepiej. Sprawy te szły przed sejm, bo chodziło o grosz publiczny, ze skarbony państwowej, albo też o nowy podatek, choćby tylko miejscowy i na specjalny cel. Chodziło o utrzymanie zasady, że pieniądze mogą być wydawane ze skarbu Rzpltej tylko na cele uchwalone przez sejm; choćby więc o grosz tylko chodziło, musiało to być wymienione w konstytucji sejmowej. Chodziło następnie o drugą zasadę, że tylko sejm może nakładać ciężary na obywateli, choćby również chodziło tylko o koszty naprawy jakiejś grobli na drodze publicznej. Widać z tego, że autonomja sejmikowa, chociaż tak szeroka, nie była jednak głęboką, skoro utykała jednak na... braku własnej kasy, z którejby te wydatki pokrywano. Dalszy rozwój administracji polskiej wymagał koniecznie decentralizacji skarbowej; natenczas dopiero obeszłyby się województwa, ziemie i powiaty bez wsuwania do konstytucji sejmowych osobnych "tytułów" o mostach, groblach, tamach i t. p. co wszystko byłoby na miejscu załatwiane szybciej i lepiej, a w sejmie stanowiło prawdziwie kulę u nogi. Porządek tem trudniej utrzymać, im dalej i wyżej trzeba szukać na to sposobów! Przy sejmie powinna być tylko najwyższa kontrola administracji, ale nie administracja sama.

  NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU  
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU Biblioteka wirtualna Spis treści